Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Gazeta online
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK

Ile pieniędzy przepiliśmy w ubiegłym roku?

› Aktualności› Wydarzenia ponad rok temu    19.06.2015
Dorota Jańczak
komentarzy 2 ocen 0 / 0%
A A A
W przeciągu kilku ostatnich lat sprzedaż alkoholu drastycznie wzrosła w gminie PiaskiW przeciągu kilku ostatnich lat sprzedaż alkoholu drastycznie wzrosła w gminie Piaski fot. denismat Fotolia

Za kołnierz nie wylewamy. To pewne. W sklepach, marketach, restauracjach w powiecie gostyńskim w ciągu roku zaopatrzyliśmy się w alkohol za ponad 51 mln zł. Chętnie kupujemy wódkę czy piwo w większych punktach sprzedaży, nie stronimy także od małych sklepików monopolowych, które w ostatnim czasie wyrastają u nas jak grzyby po deszczu. Dostęp do trunków jest ogromny. Niektóre punkty otwarte są do północy.

W samym centrum Gostynia (w odległości kilkudziesięciu metrów) funkcjonują cztery monopolowe, które cieszą się sporym zainteresowaniem. Można w nich znaleźć tańsze trunki, jak i te z wyższej półki. Alkohol sprzedawany jest także w większości sklepików osiedlowych oraz w marketach. Nie można zapomnieć także o barach czy restauracjach, gdzie również jest serwowany. Jeśli zliczymy, za ile kupiono w ciągu całego roku 2014 wszelkiego rodzaju trunków w tych wszystkich miejscach, okazuje się, że jest to ogromna kwota, wyższa od niejednego budżetu samorządowego! Przeciętny mieszkaniec powiatu gostyńskiego na alkohol w minionym roku wydał 671 zł (wliczając w to dzieci!).

Ile alkoholu kupiono w twojej gminie w roku 2014? Ile punkty handlowe zapłaciły samorządom za koncesję na sprzedaż? Czy zdaniem osób, które zajmują się zwalczaniem alkoholizmu, powinno się ograniczyć dostęp do trunków? Raport z wszelkimi informacjami na ten temat w obecnym wydaniu "Życia Gostynia"!

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (2)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ maciej
ponad rok temu ocena: 100%  2
Państwo powinno być zadowolone, bo gdzie znajdzie drugą taką dojną krowę jak nie wśród pijaczków? Myślę, że gdyby wypadało, to zalegalizowaliby też narkotyki. To dopiero byłyby wpływy do budżetu. Inna sprawa, że znam wielu ukrytych alkoholików na stanowiskach, ludzi ogólnie szanowanych, którzy piją a nawet upijają się codziennie, tyle że w domu i nikt ich nie widzi. Jeżdżą tacy do innych miast i tam kupują wódę, bo myślą, że są nierozpoznawalni. Sek w tym, że tylko M. Belka dostrzegł, że tańszy alkohol gwarantuje większe wpływy do budżetu, mniejszy przemyt i picie legalnego alkoholu. Cenami nie oduczy się picia. Przypomina mi się trochę smutne powiedzenie "dobrze, że nasz tatuś pije, bo jak sprzedamy butelki, to mamy przynajmniej na bułki."
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ wsiowy chop
ponad rok temu ocena: 100%  1
671 zł to niedużo. Latem wypijam 2-3 piwka tygodniowo, więc mogę sobie pozwolić na prawdziwe napoje, a nie siuśki z kompanii. Raz na miesiąc przy spotkaniu ze znajomymi pijemy whiskey, wódkę albo koniaczek. Wydajemy na to tyle, ile żulik wydaje na winiacze przez pół roku. Ale jest przecież grupa osób, która biega od marketu do marketu i kupuje najtańsze wódki, piwa czy wina byleby mieć trąbę po "ciężkich" 8 godzinach przy taśmie na Czachorowie, nawet kosztem dzieci. To oni nakręcają tą średnią.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji