Antyspam
R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK
R E K L A M A

Jedni zjadają ze smakiem, inni kręcą nosami [SONDA]

› Społeczeństwo 21 dni temu    24.09.2018
Anna Twardowska
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. ©kaganskaya115 - stock.adobe.com

Program dla szkół miał propagować zdrowszy styl życia i wpajać dobre nawyki wśród uczniów. Przez ostatnie lata się rozkręcił. Jedni zjadają otrzymane warzywa i owoce ze smakiem - inni kręcą nosem lub... zapominają, że je dostali! Tak samo sytuacja wygląda wśród rodziców - część z nich docenia starania, inni natomiast mają zastrzeżenia do sposobu podania porcji witamin.

 

Chodzi o to, żeby dzieci od najmłodszych lat polubiły naturalny smak produktów – bez cukru, czekolady i przetwarzania. Programem są objęte dzieci z klas I-V szkół podstawowych. Otrzymują te smakołyki bezpłatnie, kilka razy w tygodniu. Są to owoce (jabłka, gruszki, truskawki, śliwki) i warzywa (marchew, rzodkiewki, papryka, pomidorki, kalarepa) oraz soki, mleko spożywcze oraz naturalne produkty mleczne: jogurt, kefir, serek twarogowy.

R E K L A M A

- W pierwszym tygodniu września wychowawcy zwrócili się do rodziców z prośbą o wyrażenie woli przystąpienia ich dziecka do programu, bo wiadomo, że niektóre dzieci są uczulone na pewne owoce – wyjaśnia Cyryla Krajka, dyrektor Szkoły Podstawowej w Pępowie.

Jej zdaniem, program się sprawdza. Dzieci korzystają z opcji przekąski między lekcjami.

- Na początku program bardzo mi się spodobał. Wszyscy rodzice w klasie zgodzili się na udział swoich dzieci w projekcie. Niestety, dość szybko się rozczarowaliśmy. Kiedy uczniowie dostawali jabłka w całości, wszystko było dobrze, choć owoce nie były najlepszej jakości. Jednak później dzieci dostawały pokrojone na części, obrane, często mokre, obeschnięte marchewki, paprykę, czy siną kalarepę, na dodatek zapakowane w foliowy woreczek - nie wyglądały one zachęcająco i przede wszystkim zdrowo – mówi Iza, której córka uczęszcza do jednej z gostyńskich podstawówek.

Ewa Ulanicka, dyrektor gostyńskiego Sanepidu jest zaskoczona, że w niektórych szkołach uczniowie otrzymują rozdrobione porcje (połówki, ćwiartki warzyw). - Rok szkolny dopiero się rozpoczął, będziemy wkrótce rozpoczynali kontrole sanitarne w poszczególnych jednostkach. Na pewno spróbujemy dojść do tego, jak to faktycznie wygląda – mówi E. Ulanicka.

Mama Oliwki z Gostynia śmieje się, że program jest fajny, ale po wakacyjnej przerwie znalazła w plecaku córki osiemnaście pomidorków! Córka najwyraźniej zapomniała o rozpakowaniu tornistra. W ciągu roku szkolnego raczej zjada swoje porcje, chociaż są dni, gdy przynosi je do domu. - Jak była marchewka rozdawana, to zjadała w szkole, ale gorzej było z jogurtami, to jest zmora... Dwa razy rozlał się w plecaku jogurt naturalny, bo go nie lubi i wrzuciła do torby. Kubeczek pękł i wszystko poleciało po książkach i zeszytach – wspomina Aldona. 

Czytaj także o problemach ze ścieżką rowerową w kierunku Kunowa. 

Jak sprawdza się program owoców, warzyw i przetworów mlecznych w szkołach?

Jak sprawdza się program owoców, warzyw i przetworów mlecznych w szkołach?

ankieta dodana 24.09.2018, ilość wszystkich głosów: 217
Moje dziecko zjada wszystko ze smakiem
3%
Czasem są to fajne produkty, a czasem nie nadają się do zjedzenia
3%
Program wcale się nie sprawdza
90%
Moje dziecko z niego nie korzysta
3%
R E K L A M A
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!
R E K L A M A