Antyspam
R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Fines
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK
R E K L A M A

Jej bliźniak odnalazł się w USA

› Społeczeństwo miesiąc temu    12.10.2018
Anna Twardowska
komentarzy 5 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. Arch. prywatne

Zawsze chciała mieć brata. Marzenie częściowo się spełniło - zyskała bliźniaka – i to genetycznego. Łączy ich genetyka, dzielą kilometry.

 

R E K L A M A

W bazie Fundacji DKMS zarejestrowała się trzy lata temu. Zamówiła pakiet pocztą i odesłała tą samą drogą. Wcześniej była też honorowym dawcą krwi. Gdy pod koniec lipca zadzwonił telefon z Warszawy, nie odebrała. Chwilę później otrzymała sms z Fundacji DKMS z prośbą o pilny kontakt. - Oddzwoniłam. Powiedzieli mi, że znaleźli mi bliźniaka genetycznego, potencjalnego biorcę – mówi Beata Nowicka z Gostynia. To był szok.

Dalsza procedura nie trwała zbyt długo. Zrobiła w Gostyniu badania krwi, aby sprawdzić procentową zgodność z biorcą. Po tygodniu otrzymała wyniki i informację o braku przeciwwskazań, a w drugiej połowie sierpnia informację, że ich materiał genetyczny jest w 100 procentach zgodny! - Tych osób było pewnie jeszcze wiele, ale to mi wyszła pełna zgodność – mówi nadal zaskoczona. Informacja, że jej komórki macierzyste mogą uratować komuś życie, docierała powoli. W połowie września zaproszono ją do Krakowa na pakiet badań. - Prześwietlili mnie totalnie: usg, krew, ekg, bałam się trochę, że coś znajdą – mówi Beata Nowicka. Wyniki wyszły wspaniałe.

Samo pobranie komórek z krwi obwodowej trwało około pięciu godzin. Pani Beata stałą się nową rekordzistką w krakowskim szpitalu – oddała aż 650 mililitrów, pobijając dotychczasowy „rekord” 550 mililitrów.

Ma świadomość, że mogła uratować komuś życie tym gestem. - Trochę się przez ten czas napłakałam, bo to naprawdę olbrzymie przeżycie. Nawet teraz mokro się w oczach robi – mówi. Gdy pielęgniarki pytały, czy ma jakieś przeczucie, odpowiadała, że zawsze chciała mieć starszego brata, być może się uda w ten sposób? Udało się, okazało się, że to kilkudziesięcioletni mężczyzna z USA.

O temacie piszemy w bieżącym Życiu Gostynia. 

Czytaj także: Rożki i brzdąc Olszowego - teraz „od Jesiaka”. Ktoś przejął cukiernię?

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (6)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ KTM
miesiąc temu 6
Wspaniałe uczucie móc uratować komus życie. Ja niestety nie mogę być ani dawcą krwi, szpiku ani organów choć bardzo bym chciała.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Dawca
miesiąc temu 5
a ja oddałem szpik z kości biodrowej dla małego dziecka
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ kasia
miesiąc temu 4
brawo !!! osobiście też znam tez dwie osoby , które były dawcami szpiku :)
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mk
miesiąc temu 3
Super :) Tez jestem zarejestrowana w bazie DKMS, mam nadzieje, ze tez kiedys do mnie zadzwonia i bede mogla uratowac czyjes zycie.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Aska
miesiąc temu 2
Brawo brawo brawo .Zasługujesz na medal
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
R E K L A M A
~ Dawca
miesiąc temu 1
Brawo! Najgorsze co robią ludzie to to, że rejestrują się bezmyślnie w DKMS albo centrum krwiodawstwa, a potem gdy faktycznie potrzebna jest ich pomoc, wycofują się z różnych błachych powodów, odbierając tym samym nadzieję biorcy.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
R E K L A M A
R E K L A M A