Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Plebiscyt Sportowy Życia
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

Ludzie pytają o bałagan w lesie. Nadleśniczy: walczymy z kornikiem

› Społeczeństwo 27 dni temu    21.01.2020
Bogdan Bujak
komentarzy 7 ocen 0 / 0%
A A A
Powiat. Niestety jedyna rada na kornika ostrozębnego to wycinka już zainfekowanych drzew i jak najszybszy wywóz z lasuPowiat. Niestety jedyna rada na kornika ostrozębnego to wycinka już zainfekowanych drzew i jak najszybszy wywóz z lasu fot. Bogdan Bujak

Informacje o bałaganie panującym w lesie pod Gostyniem zaczęły krążyć w środowisku lokalnym. Konkretnie chodziło o gałęzie i pocięte drzewa leżące na niespotykaną dotąd skalę na terenie lasu. O sprawę postanowiliśmy spytać władze Nadleśnictwa Piaski, w którego zarządzie znajdują się wspomniane tereny, a dokładnie Leśnictwo Kosowo (1105 ha lasu).

Okazuje się, że rzekomy „rozgardiasz” to nic innego, jak celowe działania służb leśnych. Około 60% miejscowych lasów stanowią sosny, które, ze względu na sprzyjające warunki do rozwoju zaatakował bardzo groźny szkodnik.  

- W zeszłym roku, na przełomie lipca i sierpnia zauważyliśmy rdzawienie sosen, czyli igły zaczęły się robić rude. Najlepiej pojedyncze rdzawe plamy w lesie były widoczne po prawej stronie jadąc z Gostynia do Leszna. To był pierwszy objaw działalności kornika ostrozębnego - tłumaczy Tomasz Kwieciński, nadleśniczy Nadleśnictwa Piaski.

Jak mówią przedstawiciele piaskowskiego nadleśnictwa niestety jedynym i na chwilę obecną skutecznym sposobem na walkę z tym gatunkiem, jest jak najszybsze pozyskanie, usunięcie i wywiezienie drzew, łącznie z gałęziami i czubkami, z lasu. Nie ma żadnych środków chemicznych mogących poradzić sobie z plagą szkodnika, gdyż żeruje on pod korą i nie można do niego dotrzeć. W związku z tym służby leśne podjęły działania sanitarne nieuwzględnione wcześniej w planie urządzenia lasu.

Kornik ostrozębny (dorastający do około 3 mm) może wyglądać niepozornie, ale potrafi wyrządzić naprawdę znaczne szkody w drzewostanie. Samica dwa razy w roku składa jaja - rójki odbywają się na przełomie maja i czerwca oraz lipca i sierpnia. Ponieważ szkodnik namnaża się w postępie geometrycznym, dlatego w krótkim czasie z jednego czy kilku zainfekowanych drzew może pojawić się ognisko o powierzchni nawet kilkudziesięciu arów.

- Nie ma na niego żadnego oprysku, dlatego trzeba postępować krok przed tym szkodnikiem, czyli wyciąć drzewo zanim się on bardziej rozprzestrzeni, najlepiej jeszcze przez rójką. Właśnie teraz jest dobry okres, żeby usunąć drzewa zasiedlone i wywieźć je z lasu - wyjaśnia Ryszard Szymankiewicz, zastępca nadleśniczego.

Obecnie kornik ostrozębny jest nieszkodliwy, jego rozwój nastąpi w maju, wtedy zacznie się kolejny cykl rozwojowy. Panująca w tym momencie pogoda, gdy jest wilgotno i w miarę ciepło, też nie sprzyja szkodnikom.

Mniej znany, od słynnego drukarza gatunek kornika przyszedł do nas prawdopodobnie ze wschodu Polski. Od przełomu 2018/2019 roku atakuje także lasy będące w zarządzie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu. Czynnikami, które najbardziej sprzyjają jego rozwojowi są susza, ujemny bilans wodny i duże nasłonecznienie. Ponadto przerzedzenie lasu spowodowane huraganami, przykładowo z 2017 roku - wszystko to dało idealne warunki do wzrostu populacji kornika ostrozębnego.

Według stanu na dzień 31 września 2019 roku leśniczy Leśnictwa Kosowo przeprowadzając inwentaryzację wykazał prawie 2500 m3 posuszu sosnowego (martwe lub obumierające drzewa stojące). Przy planie pozyskania na poziomie 4300 m3 stanowi to połowę tzw. rocznego etatu.

- Jak pracuję tutaj ponad 20 lat, jest to pierwszy taki okres, kiedy mamy właśnie gradację [wzrost liczebności gatunku - przyp. red] tego kornika. Od czerwca zeszłego roku praktycznie walczę tylko z usuwaniem skutków i z ograniczeniem ilości szkodnika - mówi leśniczy Aleksander Sikora.

Dzięki dobrej współpracy z zakładami usługowymi udało mu się przez ten czas wykonać w ramach cięć trzebieżowych (usunąć z drzewostanu) posusz sosnowy na powierzchni około 85 hektarów. Dodaje jednak, że walka z kornikiem jest nierówna i nadal jest wiele do zrobienia.

Nie mając innego wyjścia i znając biologię kornika władze nadleśnictwa przystąpiły do usunięcie zainfekowanego drewna, gdyż termin na pozyskanie i uprzątnięcie tych powierzchni upływa w maju. Paradoksalnie, na „chorobie lasu” skorzystać mogą mieszkańcy.

- Podjęliśmy działania w celu zachęcenia społeczeństwa do samowyrobu poprzez obniżenie ceny. Od 8 stycznia obowiązuje cena - jeżeli ktoś przyjdzie i wyrobi sobie sam gałęziówkę, pozbiera i ułoży igliwie w stos, żebyśmy mogli to zabezpieczyć - 1,35 zł za 1 metr przestrzenny. Myślę, że jest to cena zachęcająca, obowiązuje ona jednak tylko w okresie zimowo-wiosennym i tylko na terenie Leśnictwa Kosowo i Miranowo, na których mamy wspomniany problem i tylko na pozycjach, gdzie występuje szkodnik - informuje nadleśniczy Tomasz Kwieciński.

Wcześniej taka ilość drewna (gałęzie, czyli wszystko poniżej 7 centymetrów średnicy) kosztowała 44 zł netto. Osoby, które chciałyby skorzystać z tej propozycji muszą zgłosić się do leśniczych Leśnictwa Kosowo, Miranowo lub też zadzwonić do sekretariatu Nadleśnictwa Piaski.

Piaskowski nadleśniczy apeluje również do osób zaniepokojonych wyglądem lasu, aby dały służbom dwa, trzy miesiące na dalsze działania.

- Prosimy o cierpliwość i czas do maja, kiedy przeprowadzimy ponowną ocenę stan sanitarnego lasu. Wtedy zobaczymy, czy nadal jest problem - dodaje T. Kwieciński.

Na terenie Nadleśnictwa Piaski co roku pozyskiwanych jest około 84 tys. m3, z tego na terenie leśnictwa Kosowo około 5 tys. m3 rocznie. Z tych 84 tys. m3 - 13 tys. m3 przeznaczanych jest na opał zakupywany przez społeczność lokalną.

Czytaj także: czekamy na zgłoszenia do 1% podatku

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (7)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ silwan 70
    21 dni temu 7
    może pan publicznie odpowie dlaczego cięliście przez wiele lat zręby nie zauważając wydzielającego się posuszu pomogę panu słupki statystyki w zarządzie poznań nierozerwalnie związane z wynagrodzeniem administracji leśnej i ta hipokryzja o edukacji leśnej oraz kosztowne strony w gazetach dla profesjonalistów żenujace
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ silwan 70
    21 dni temu 6
    ekonomicznego uzasadnienia pracy nawiasem mówiac pan P z okna swojej willi tego nie widział a surowiec po poprzednich huraganach został w stu procentach usunięty rozmawiam z ludżmi postronnymi którzy notabene częściej bywają w lesie od pana nadleśniczego i twierdzą ze za najgorszej komuny rozpiżdziaj był mniejszy niż obecnie panie nadleśniczy pan i pańska świta jest tylko sprawnie zarządzającym ekonomem dla którego liczy się wynik finansowy enctwa a nie uwarunkowania przyrodniczo leśne
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ silwn 70
    21 dni temu 5
    jak zwykle pierdolenie panie nadleśniczy o Szopenie nie mówicie o wadliwej wieloletniej gospodarce leśnej przelegujące niezagospodarowane zręby zupełne stanowiące doskonałą rozmnożę kornika luzkowanie czyli spychanie gałęzi tak z rebni całkowitej jak gniazdowej zaniedbania na terenie całego nadleśnictwa w usuwaniu posuszu leśnictwo kosowo wystarczy zjechać spojrzeć z drogi stary gostyń stankowo cztery lata tam jadę a posusz świerkowy jak stoi tak stał mechanizacja bo harwester zastąpi przysłowiowego janka i franka tylkoze franek ijanek czterdziestką pojechali i zrobili pięć dziesięć kubików posuszu a harwester jak nie ma trzysta na dzień to brak ekonomicznej
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Grab
    26 dni temu ocena: 100%  4
    Buahahahaaa ale idiotów z ludzi robią. Tak się składa że znam się na lasach.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Gost
    26 dni temu ocena: 0%  3
    Mniejszy stopień eksploatacji planety, wyższy poziom wody, niższe średnie temperatury roczne, to było kiedyś ! Jak teraz drzewa mają walczyć ze szkodnikiem, jeśli nie mają już powoli siły radzić sobie w tym klimacie ?
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ zwykły
    27 dni temu ocena: 18%  2
    Tuż to prawdziwy SZOK, tyle lat lasy żyły- ciekawe jak wcześniej dawały radę z szkodnikiem.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Kornik
    27 dni temu ocena: 100%  1
    Wcześniej były mroźne zimy