Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Gazeta online
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

Na koncert przyprowadził agresywnego psa. Co było dalej?

› Społeczeństwo miesiąc temu    26.02.2020
Agata Fajczyk
komentarzy 8 ocen 2 / 100%
A A A
Gostyń. GOK Hutnik - incydent z psemGostyń. GOK Hutnik - incydent z psem fot. fotomontaż M. Mostowy/A. Fajczyk

Był tak pijany, że ledwo trzymał się na nogach, a mimo to postanowił przyjść na rockową imprezę, jaka odbywała się w GOK Hutnik w minioną sobotę - CZYTAJ TUTAJ. Przyprowadził ze sobą rozdrażnionego psa. I wylądował „na dołku” w gostyńskiej komendzie policji.

Koncerty, związane z gostyńskimi rockowaniami rozpoczęły się w GOK Hutnik o godz. 18.00. Kilka godzin później (ok. godz. 22.00) pod ośrodek kultury przyszedł mężczyzna z dużym psem, w typie owczarka niemieckiego. Pies był pobudzony, wręcz rozdrażniony. Ochroniarze uznali, że agresywne zwierzę stwarza zagrożenie dla osób, znajdujących się pod budynkiem i wezwali policję.

- Zgłaszający oświadczył, że w rejonie „Hutnika” znajduje się mężczyzna z dużym psem, który zdezorientowany szczeka na ludzi, a jego właściciel nie może utrzymać się na nogach. Skierowano tam patrol policji - mówi podkom. Sebastian Myszkiewcz, rzecznik prasowy KPP w Gostyniu.

Funkcjonariusze wylegitymowali właściciela psa, poddano go też badaniu alkomatem. Okazało się, że w organizmie miał ok. 2,23 promila alkoholu. Z uwagi na stopień upojenia mężczyzny oraz niebezpieczeństwo związane z zachowaniem zwierzęcia, na miejsce wezwano też technika weterynarii. I w ten sposób rozdzielono psa od jego pana - właściciela czworonoga zabrała policja do izby wytrzeźwień, a pies pojechał z weterynarzem.

Przeciwko pijanemu mieszkańcowi Gostynia zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu z art. 77 Kodeksu Wykroczeń:

§ 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

O spalarni odpadów niebezpiecznych CZYTAJ TUTAJ

Dlaczego celował do żony z kuszy? Po co krzyż i świece - CZYTAJ TUTAJ

+ 2 głosów: 2 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (9)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Wet.
28 dni temu 9
Powinni odebrac od tego psychola biednego psa jest juz wystarczajaco chudy głodny chodzi Na pewno pan woli sobie alkohol kupić niż mu jedzenie
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ekolog
29 dni temu ocena: 100%  8
Pani Fajczyk nazywa się pani redaktorką ? Nie wstyd pani ( a skończyła jakieś studia dziennikarskie?), pracuje w redakcji już parę lat i nie nauczyła się, że zanim coś poda do publicznej wiadomości, należało a wręcz trzeba sprawdzić fakty, a by społeczeństwo nie dzielić na lepszy i gorszy sort. Od dziennikarza wymaga się obiektywizmu. Po drugie ten pies przez złe traktowanie i tak jest długo cierpliwy, spokojny. To że szczekał przed budynkiem, gdzie był wielki hałas od muzyki, do której pies nie był przyzwyczajony bo całymi dniami siedzi w kojcu, sam na uboczu a właściciel notorycznie jest w stanie upojenia alkoholowego. Może pani wreszcie nagłośni sprawę by tematem zajęły się służby do tego powołane. Ten pies nie zasługuje na takie życie. Kochany SALI.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Bolesław
miesiąc temu ocena: 100%  7
W 100 % popieram komentarze, przecież ten człowiek jest chory winien się leczyć z nałogu alkoholowego i psa trzeba mu jak najszybciej odebrać, bo może dojść do tragedii. A jemu dożywotnio zakazać posiadanie zwierzaka. Mieszkańcy ul. Nad Kanią nieraz latem widzieli jak prowadzał tego wilka na sznurku, pijany z butelka w ręce szedł po kolejna wódkę a potem psa zostawia pod sklepem i ten biedak czekał. Policja o tym wiedziała i nie reagowali. Jak długo to będzie trwać, czy nie ma skutecznych środków aby zapobiec tragedii?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ hdutyj
miesiąc temu ocena: 0%  6
zawsze piszą nie prawdę
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ PIES
miesiąc temu ocena: 100%  5
W pełni się zgadzam z komentarzami. W tych ludziach jest tyle agresji, że niewinne zwierzęta albo umierają w cierpieniach, albo od razu są zabijane w bestialski sposób. Niedawno był przypadek, gdzie owczarek niemiecki był zamknięty w kojcu nie wiadomo jak długo na działkach, bez jedzenia i wody, wychodzenia z kojca. Ciekawe, że nikt z sąsiadów wcześniej nie wiedział , że tam jest duży pies ? Kiedy sprawa ujrzała światło dzienne i ludzie ze schroniska psem się zaopiekowali było już za późno. Pies po 2 tygodniach odszedł. Czy jakąś karę poniesie właściciel za znęcanie? Czekamy na informacje, jak na razie, kolejna sprawa ucichła. Może społeczeństwo dowie się jakich mam katolików w gminie. Bo większość modli się pod figura a diabła ma za skórą.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Obiektywny
miesiąc temu ocena: 75%  4
Pani redaktor dlaczego piszecie nieprawdę. Te pies o imieniu SALI jest naprawdę spokojny, nie jest agresywny już parę razy był zawożony do Schroniska, bo pijany właściciel go źle traktował. Potem jak wytrzeźwiał to po kilku dniach go odbierał. Ciekawe dlaczego Straż Miejska i Weterynaria, które znają ten przypadek nie działają i psa właścicielowi nie odbiorą bez jego zgody, a jego wysłać na przymusowe leczenie. Nie ma co się dziwić, że pies był wystraszony od hałasu muzyki i ilości ludzi robiąc wrażenie agresywnego. Dlaczego zwykły obywatel ma interweniować jak odpowiedzialne służby o tym wiedzą i nic nie reagują . Od czego oni są i za co biorą kasę i pierdzą w stołki udając , że problemu nie ma. Ile takich niewinnych zwierząt musi zginać lub cierpieć . PROSIMY zająć się tym tematem a nie wywoływać sensacje a potem cisza. PIES cierpi a debil jest bezkarny.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Sali
29 dni temu 3
Dokładnie tak. Ludzie ciskają się o agresywne psy, a sami własnym zaniedbaniem doprowadzają do takiego stanu zwierzęta. I wcale nie trzeba się nad psem specjalnie pastwić. Stałe zamknięcie w kojcu, brak spacerów i zabawy i nawet mały uroczy piesek może stać się agresywny. Zastanówmy się czasem - jakby to było, gdybyśmy cały boży dzień i noc byli zamknięci w 4 ścianach, bez żadnej rozrywki, bez toalety, raz dziennie jedzenie i miska wody, a do tego brak interakcji z innymi? A co do odebrania psa to niestety w Polsce przepisy nie są aż tak prozwierzęce i jeśli zwierzę nie jest niemalże na skraju śmierci to za wiele zrobić nie można. Zaraz słyszymy krzyki, że jeden eko świr z drugim zabiera zwierzęta przyzwoitym ludziom. Nie zabieraliby, gdybyśmy przestali traktować je jak przedmioty.
~ Q***
miesiąc temu ocena: 88%  2
Czy w tym mieście znajdzie się jeden odważny i odpowiedzialny człowiek w gminie, w straży miejskiej czy w policji i odbierze temu deb... wi tego biednego psa? Czy naprawdę musi dojść do nieszczęścia?A może wystarczy tylko modlitwa?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ AA
miesiąc temu ocena: 25%  1
Z tego co pamiętam ten pies raczej nie był agresywny
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji