Antyspam
R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK
R E K L A M A

Poparzeni kwasem przy rozkręcaniu maszyny

› Społeczeństwo 3 miesiące temu    13.03.2018
Agata Fajczyk
komentarzy 5 ocen 11 / 91%
A A A
W firmie Kraft Heinz w Pudliszkach zostali poparzeni dwaj mężczyźniW firmie Kraft Heinz w Pudliszkach zostali poparzeni dwaj mężczyźni fot. arch. portalu gostynska.pl

Podczas wczorajszego wypadku w firmie Kraft Heinz w Pudliszkach zostali poparzeni dwaj mężczyźni. Jeden z nich to mieszkaniec gm. Leszno, ma 46-lat i zatrudniony jest na stanowisku mechanika, a drugi to 40-letni mieszkaniec gminy Gostyń, pracuje jako kierownik techniczny. Wszystko wydarzyło się w hali, gdzie produkowany jest majonez.

R E K L A M A

Trzej pracownicy w poniedziałek, ok. godz. 15.00 zabrali się za naprawę maszyny służącej do produkcji majonezu, a konkretnie za demontaż układu drenującego. Nie byli świadomi, że w tym czasie wciąż włączona jest procedura czyszczenia maszyny. Byli przekonani, że substancja czyszcząca została wcześniej wypłukana. 

Jednak przy rozkręcaniu urządzenia pod wpływem ciśnienia z maszyny wydostał się roztwór kwasu alkalicznego i poparzył dwóch pracowników. Trzeci z mechaników miał szczęście - nic mu się nie stało.

Do zakładu w Pudliszkach wezwano służby medyczne oraz policję. Po zbadaniu poszkodowanych lekarz zdecydował o wezwaniu śmigłowca LPR, który przetransportował czterdziestolatka z gminy Gostyń do szpitala w Nowej Soli. Starszego z poparzonych karetka zawiozła do szpitala w Lesznie.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że roztwór, jaki opryskał pracujących przy maszynie mężczyzn spowodował u obu poszkodowanych oparzenia II stopnia okolic klatki piersiowej oraz rąk i nóg. Dziś wiadomo, że ich stan jest poważny, natomiast nie zagraża życiu rannych.

Na miejscu pracowali funkcjonariusze policji, ustalając okoliczności zdarzenia. Przesłuchali świadków wydarzenia oraz dyrektora operacyjnego firmy w Pudliszkach. Dwaj poszkodowani pracownicy będą przesłuchani, kiedy pozwoli na to ich stan zdrowia.

Miejsce zdarzenia w pudliszkowskim zakładzie skontrolował też inspektor z leszczyńskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy.

R E K L A M A
+ 10 głosów: 11 (91%) 1 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (5)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Herman
3 miesiące temu ocena: 100%  5
Gdzie był w tym czasie koleś od bhp ?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ nie znajoma
3 miesiące temu 4
To Pani BHP na pewno wogóle nie zna się jakie zagrożenia mogą występować dopiero podjęła prace porządny specjalista od bhp to był Bartłomiej Pawlak w Pudliszkach
~ chrum
3 miesiące temu ocena: 100%  3
"Z CIP-em nie ma przelewek" Słowa seniora z Crocusa. Do dziś je pamiętam.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ znajomy
3 miesiące temu 2
Dobrze że pamiętasz bo teraz kierownik z hali Crocus jest po znajomości z Prezesem zero wiedzy stoi tylko na palarni i czeka kiedy dzień sie skończy
~ Zastanow sie, pomysl..
3 miesiące temu ocena: 100%  1
W tym zakladzie licza sie tylko tonaze.Ciagle w dupach malo,malo.Ciecia pracownikow no i mamy efekt.Niestety nic ich to nie nauczy..
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
R E K L A M A
R E K L A M A