Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M Aosobus
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

Przy drogach i w zagajnikach jest "kwitnąco". Od śmieci!

› Społeczeństwo 6 miesięcy temu    30.03.2019
Agata Fajczyk
komentarzy 4 ocen 3 / 100%
A A A
 fot. A. Fajczyk

Mamy wiosnę, zrobiło się kolorowo, zwłaszcza przy drogach, polach i zagajnikach. Powodem nie są rozkwitające kwiaty, ale - co wstyd przyznać - porzucane odpady. Wycinanie drzew i krzewów odkrywa ten coroczny „śmieciowy” problem. Mentalność mieszkańców pod względem zachowania czystości i porządku w plenerze zmienia się bardzo powoli (wciąż dominuje myślenie: "To nie moje, więc mogę zaśmiecić, zabrudzić"). Tymczasem KZGRL odpowiedzialny za zagospodarowanie odpadów komunalnych w kilku gminach powiatu gostyńskiego, idzie na rękę - od kwietnia do września tworzywa sztuczne i metale zbierane są 2 razy w miesiącu.

Mamy mnóstwo odpadów. Przy głównych drogach oraz ścieżkach rowerowych w powiecie gostyńskim królują plastikowe butelki po napojach oraz opakowania po chipsach, kawie i jedzeniu. Umiejętnie zaradziła temu gmina Krobia i przy zaangażowaniu młodzieży zorganizowała I Krobski Trash Challenge (sprzątanie świata). Uporządkowano m.in. odcinek przy ścieżce rowerowej z Krobi, przez Pudliszki w kierunku Karca - CZYTAJ TUTAJ.

Kiedy wjeżdżamy na tereny rolnicze - w przydrożnych rowach widać mnóstwo foliowych worków po nawozach, są też fragmenty siatki od balotów oraz filii, którą przykrywana jest sianokiszonka. Na trasie z Gostynia w kierunku Ponieca (ale też przy wojewódzkiej 434) duże foliowe opakowania leżą powciskane do odpływów, znajdujących się pod mostkami wjazdowymi. Na polach worki po nawozach leżą przyciśnięte kamieniami.

- To się wiąże z lenistwem mieszkańców. Jeśli rolnik ma to wsadzić do kabiny traktora czy innej maszyny, przywieźć do siebie na podwórze i zadbać o zagospodarowanie, woli odpady zostawić na polu czy w pobliskim lesie. Po co sobie kłopot robić? - komentują pracownicy Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów (PSZOK) w Goli.

Odpadów rolniczych w PSZOK-u zostawić nie można. PSZOK to punkt dla odpadów komunalnych. Odpady rolnicze, według przepisów, do takich nie należą. Na ten przepis narzekają rolnicy, bo mają kłopot. - Mamy sporo telefonów w tej sprawie - czy będziemy folie odbierać, kiedy, za jaką kwotę? Obecnie nic nie jest ustalone - mówią pracujący na Punkcie w Goli. - Problem jest rzeczywiście duży, bo o ile jeszcze kiedyś były podmioty, które upatrywały zysk w skupowaniu tego rodzaju odpadów, to teraz rynek się zapchał i nikt nie chce tego kupić - dodaje Robert Lewusz z Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego, odpowiedzialnego za zagospodarowanie odpadów komunalnych w kilkunastu gminach, także z powiatu gostyńskiego. Pociesza, że coś ma się zmienić w tym zakresie. Jeśli zostaną wprowadzone zmiany, PSZOK-i będą mogły przyjmować odpady rolnicze za opłatą.

- Ustawodawca widzi ten problem. Projekt zmiany ustawy jest przygotowywany od jakiegoś czasu, ma wejść w życie lada chwila podobno. Folie i siatki od balotów dalej nie będą odpadami komunalnymi. Ale ustawodawca widzi, że jest z tym jakiś problem i chce zezwolić na to, aby na PSZOK-ach przyjmować tego typu odpady. Nie będzie to obowiązkowe, ale ma to być dobrowolna usługa - wyjaśnia Robert Lewusz.
 

W lasach i zagajnikach najwięcej leży odpadów budowlanych i bytowych (kołder, materacy, kartonów, fragmentów mebli, doniczek). Są też worki z ubraniami czy butami. Te ostatnie w Krobi pozostawiono tuż przy ogrodzeniu PSZOK-u. Wystarczyło zrobić dwa kroki dalej, aby wrzucić worek do odpowiedniego pojemnika. Punkty są czynne w wyznaczone dni, o ustalonych godzinach. W Goli PSZOK funkcjonuje przy stacji przeładunkowej.

- Klienci często przyjeżdżają w innych godzinach. Nikogo nie wyganiamy. Jednak sporo jest takich osób, które zostawiają śmieci w pobliskim rowie czy przy wjeździe do naszego Punktu. Zastaliśmy już na przykład rozebrany telewizor, lodówkę, worki z odpadami. Jeśli to zauważymy, pracę rozpoczynamy od sprzątania - opowiadają pracownicy PSZOK w Goli.
 

Do Punktu najwięcej trafia odpadów zielonych (trawy, wycinanych krzewów). Pracownicy PSZOK-ów podkreślają, że mieszkańcy powiatu nie są jeszcze nauczeni segregacji. Zdarza się, że przywożone śmieci są wymieszane. Odpady zielone, wielkogabarytowe, zużyty sprzęt RTV-AGD szkło, plastik na PSZOK można przywozić bez żadnych ograniczeń. Z tego duża część społeczności korzysta. Zwożony jest sprzęt elektroniczny - najczęściej lodówki, drukarki, zmywarki i pralki. PSZOK-i przyjmują też worki po nawozach, cemencie czy innych materiałach - pod warunkiem, że są czyste. Nie odbiorą opakowań zanieczyszczonych błotem czy resztkami budowlanymi. Wtedy jest to uznawane za materiał budowlany, a tu już obowiązuje limit. Jeśli chodzi o odpady typu gruz, regipsy, resztki płytek, kafli - mieszkańcy mogą dostarczyć po 100 kg na jednego członka rodziny rocznie, pozostała zwożona ilość jest płatna.

- Ale klienci nie chcą zapłacić, a nadwyżkę zabierają ze sobą. Co się z tym dzieje, widać później w lasach. Niektórzy mieszkańcy informowani o wykorzystaniu rocznego limitu są oburzeni. I wtedy odpowiedź jest zawsze jedna: „ja to wywiozę do lasu” - opowiadają pracownicy PSZOK w Goli. - Mamy stałych klientów, którzy kilka razy w tygodniu przywożą śmieci. A są też tacy, którzy 2 razy w roku nas odwiedzają. Są tysiące osób, które przywożą odpady na PSZOK, ale są też setki osób, które wywożą je do lasu - dodają.

W rowach czy leśnych zagajnikach, gdzie wciąż tworzą się nielegalne wysypiska śmieci, można zobaczyć mnóstwo elementów i części samochodowych (błotniki, fragmenty drzwi, felgi, opony). W PSZOK-ach przyjmowane są opony samochodowe od pojazdów do 3,5 ton. Klient ma prawo jednorazowo przywieźć 4 opony. Z pozostałymi elementami samochodowymi jest problem. - Bardzo często są przywożone na PSZOK, ale zgodnie z przepisami nie możemy ich przyjąć. Naprawa samochodu może odbywać się w serwisie, w warsztacie i to ten serwis jest wytwarzającym lampę czy zderzak i powinien je odebrać - wyjaśnia Robert Lewusz.

+ 3 głosów: 3 (100%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (4)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ mieszkaniec Goli
    6 miesięcy temu ocena: 100%  4
    Z tym zbieraniem śmieci przez parcowników to trochę śmiech na sali. Pobliski rów, pole las w około pszoku w Goli jest zaśmiecony przez wywiane śmieci właśnie z tego miejsca i jeszcze np. taka sytuacja z auta zwożącego śmieci wypadły trzy worki plastików przed przejazdem kolejowym i przez cały tydzień leżały rozdarte i nie było komu posprzątać,a kilkanaście razy przejeżdżali koło tego.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Stasiu
    6 miesięcy temu ocena: 50%  3
    Ach ta młodzież czerwona zamieszkała spółdzielnie Łokietka , tylko raz na rok zabójstwo a jak czyściutko żadnych śmieci własnie zwolniono ekipę sprzątającą, bo nie miała pracy . A stare szefostwo czerwone jakie kulturalne i to pewnie ich czerwona młodzież nasladuje.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Mieszkanka
    6 miesięcy temu ocena: 100%  2
    Każda gmina powinna wprowadzić zbiórkę wielkogabarytowa i wtedy ludzie woleli by wystawić przed domem niż wozic po lasach czy rowach
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Gostyniak
    6 miesięcy temu ocena: 100%  1
    Większość ma takie zbiórki - i to Komunalny Związek o tym decyduje, a nie gminy. Z wyjątkiem Piasków i Borku