Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 Rawbud
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK

Teraz pewnie pójdę jeszcze raz

› Kultura i Rozrywka› Relacje 6 miesięcy temu    2.05.2019
Bogdan Bujak
komentarzy 1 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. Arch. prywatne - Lidia Matuszewska

Buen camino, czyli po hiszpańsku "dobrej drogi" - ciężko zliczyć, ile razy Lidia Matuszewska, leszczyńska dziennikarka wypowiadała te słowa i je słyszała podczas swojej pieszej wędrówki do miejsca spoczynku św. Jakuba - Santiago de Compostela.

Ponad 600-kilometrowa wędrówka ścieżkami prowadzącymi przez pola, lasy, raczej z dala od cywilizacji dała jej nową perspektywę, pozwoliła „poukładać sobie pewne rzeczy w głowie”, zmienić nastawienie.

– Chcę o tym opowiedzieć, zachęcić. Nawet, jeśli nie przejdziecie tyle kilometrów, ile ja przeszłam z Francji przez całą Hiszpanię, możecie to zrobić tutaj, u siebie, wyjść ze swojego domu i wejść na szlak świętego Jakuba – mówiła niedawno do osób zgromadzonych w kinie „Szarotka” w Krobi bohaterka podróży.

Co prawda swoją wyprawę odbyła już prawie 2 lata temu, ale pamięć o tych wydarzeniach jest w niej nadal żywa. I chyba zawsze żywą pozostanie.

Jej życiowa przygoda rozpoczęła się 4 czerwca 2017 roku na leszczyńskim deptaku. Stamtąd udała się do Warszawy, samolotem do Londynu, a później do Francji. Dróg św. Jakuba w całej Europie mnóstwo. Mają różne długości, są różnie przygotowane dla pielgrzymów. Najstarszą i najbardziej popularną jest tzw. droga francuska, która jest taka tylko z nazwy, bo w ojczyźnie Juliusza Verne’a jest się tylko przez jeden dzień. Właśnie ją obrała dziennikarka.

W miejscowości Saint Jean Pied de Port poszła do biura pielgrzymkowego, gdzie otrzymała paszport pielgrzyma otwierający drzwi do miejsc noclegowych, schronisk na trasie (alberg). Do dokumentu podróży zbiera się pieczątki z zakątków, które się odwiedziło. Lidii Matuszewskiej zadano jeszcze pytanie, dlaczego idzie do Santiago: czy w celach religijnych, duchowych czy na przykład poznawczych? I mogła rozpocząć swoją wyprawę. Pierwszego dnia przeszła przez Pireneje.

Więcej czytaj w aktualnym wydaniu "Życia Gostynia". 

Przeczytaj także: w ich biżuterii gustują gwiazdy

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (1)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ x
    6 miesięcy temu 1
    "mówiła niedawno do osób zgromadzonych w kinie „Szarotka” w Krobi bohaterka podróży. Mówiła to ponad miesiąc temu. Gratuluję refleksu
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji