Antyspam
R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Fines
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK
R E K L A M A

Urodziny ŚDS-u. Nie ma rzeczy niemożliwych

› Społeczeństwo 6 miesięcy temu    18.10.2018
Agata Fajczyk
komentarzy 4 ocen 1 / 100%
A A A
Podczas uroczystości przedstawiono kadrę ŚDS w Gostyniu, która zawsze w wirze obowiązków gdzieś znika. Wraz z Renatą Ignasiak - sekretarzem gminy Gostyń, kierowniczka podziękowała pracownikom skromną różą za to, że zawsze ją wspierająPodczas uroczystości przedstawiono kadrę ŚDS w Gostyniu, która zawsze w wirze obowiązków gdzieś znika. Wraz z Renatą Ignasiak - sekretarzem gminy Gostyń, kierowniczka podziękowała pracownikom skromną różą za to, że zawsze ją wspierają fot. A. Fajczyk

Środowiskowy Dom Samopomocy w Gostyniu obchodził 20-lecie działalności. Odbyła się galowa uroczystość, z tortem, gratulacjami i plejadą gości. Wśród nich były osoby, związane z ośrodkiem od lat. - Staramy się, by środowiskowy dom pozostał miejscem, gdzie można poczuć się szczęśliwym i akceptowanym. Gdzie zawsze można znaleźć szacunek, pomoc, serdeczną i rodzinna atmosferę - mówiła o ŚDS kierownik Violetta Skorupska.

R E K L A M A

Gostyński ośrodek dziennej pomocy dla osób z niepełnosprawnością to nie tylko załoga i uczestnicy, ale także ich rodziny, osoby wspierające i pomagające przy funkcjonowaniu ośrodka. To także organizacje, stowarzyszenie i szereg instytucji, które z ŚDS-em współpracują. Powstał w 1998 r., jako organ ośrodka pomocy społecznej. Była to pierwsza w Gostyniu placówka dla osób z niepełnosprawnością, gdzie można było udzielać im wsparcia i opieki w ciągu dnia. Przez lata ŚDS był sekcją ośrodka pomocy społecznej w Gostyniu. Pierwszym kierownikiem była Irena Zborowska, która tworzyła instytucję od podstaw. Kolejnymi kierownikami byli Honorata Grzemska i Tomasz Dziedzic.

O hali sportowej na miarę XXI w., jaką otwarto w Szelejewie - TUTAJ

Przez 20 lat istnienia z gostyńskiego ośrodka skorzystało ok. 90 osób - przede wszystkim z terenu gminy Gostyń, ale także z sąsiednich gmin powiatu gostyńskiego: Krobi, Borku, Pogorzeli i Pępowa. Dom w 2015 r. został samodzielną jednostką organizacyjną gminy. Ośrodek stale się rozwija. W ciągu lat zwiększyło się zaplecze lokalowe. Liczba miejsc w domu początkowo wynosiła 12, teraz jest ich już 31, ale zapotrzebowanie jest coraz większe. Powstały nowe szatnie, pomieszczenia: pracownia plastyczna, muzyczna i teatralna z biblioterapią, która jednocześnie stanowi miejsce spotkań dla rodzin i spożywania posiłku. - Wydzielony został też pokój do indywidualnego poradnictwa psychologicznego, stanowiący jednocześnie pokój wyciszenia. Dom zyskał łazienkę przystosowaną dla osób z niepełnosprawnością - informowała kierownik ŚDS.

Opowiadała też o wielu ciekawych pomysłach, jakie załoga i uczestnicy mieli przez dwie dziesiątki lat: wycieczkach, biwakach, turnusach rehabilitacyjnych, piknikach. - Chcielibyśmy, bo dom dawał możliwość zarówno zdobywania nowych umiejętności, jak i odkrywania ukrytych talentów. By dawał satysfakcję z funkcjonowania tak uczestnikom, rodzinom, jak i kadrze - tego uczestnikom, załodze i sobie Violetta Skorupska życzyła na kolejne lata.

Kiedy podczas uroczystości oddano czas na wspomnienia, głos zabrała pierwsza kierownik domu Irena Zborowska. Przypomniała, że budowa zaczęła się od dwóch skrzynek z działki i trzeciej skrzyneczki użytej, jako siedzisko. - Kiedy przychodzili pracownicy, podopieczni, to się wszystko rozrastało. (...) Jestem niezmiernie szczęśliwa, że mi się udało zrządzeniem losu, że mogłam ten dom od początku utkać - przyznała Irena Zborowska, podkreślając, że odbyło się to na zasadzie wzajemnej sympatii podopiecznych i pracowników.

- Zawsze najważniejsze dla mnie było - podobnie, jak teraz - żeby zobaczyć człowieka w człowieku - powiedziała była kierownik ŚDS. Podopieczni ośrodka niemalże zamieszkali w ośrodku kultury - o tym przypomniała była dyrektor GOK Hutnik Sabina Hoska-Kaczmarek. Byli tam witani z wielką sympatią.

- Pomagaliśmy im. To, co oni robią, jest wspaniałe. Wielkie gratulacje dla kadry - tej pierwszej i kolejnych, dla bardzo twórczych wspaniałych podopiecznych. Violetto - tak dalej. Wykonujecie bardzo ważną społecznie misję - zwróciła się do kierowniczki. Podczas uroczystości przedstawiono kadrę ŚDS w Gostyniu, która zawsze w wirze obowiązków gdzieś znika. Wraz z Renatą Ignasiak - sekretarzem gminy Gostyń, kierowniczka podziękowała pracownikom skromną różą za to, że zawsze ją wspierają, i że zawsze może na nich liczyć. - Z nimi przekonałam się, że nie ma rzeczy niemożliwych - mówiła kierownik Violetta Skorupska.

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 1 głosów: 1 (100%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (4)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ napoleon
    6 miesięcy temu ocena: 100%  4
    Jak czytam te komentarze pisane od 6 rano, to spojrzałem na zdjęcia , zobaczyłem kogo na nich nie ma i już wiem kto dziś rano wsłat "lewą nogą".
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Ela
    6 miesięcy temu ocena: 100%  3
    Ola~: chciałam, coś napisać, ale nie ma sensu. I tak nie pojmiesz. A może udajesz tylko zżerana zazdrością, że coś dobrze funkcjonuje. Wszystko dobrego dla całej kadry i uczsestników. Podziwiam za ciężką pracę i życzę wszystkiego dobrego!
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ KR
    6 miesięcy temu ocena: 100%  2
    I znów walka wyborcza :). I znowu nic nie wyszło. Bo gdyby "Ola" była na uroczystości, to wiedziałaby, że pani Violetta najpierw podziękowała wszystkim swoim pracownikom wręczając im po róży i podkreślając, że bez nich nie byłoby ŚDS. No i znów Panu, o przepraszam - pani Oli nie wyszło :)
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Ola
    6 miesięcy temu ocena: 7%  1
    Ach i och dla pani Wiolety, żenada. Te wszystkie kwiaty i prezenty należą się tym opiekunką które z tymi ludźmi pracują, a nie pani kierownik która tylko siedzi za biurkiem i przewraca kartki w kalendarzu. Wstyd pani Wioleto że się pani podczas tych podziękowań i gratulacji nie usunęła z pola widzenia.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    R E K L A M A
    R E K L A M A