Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Fines
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK

Wielkopolscy hodowcy bydła wybrali nowe władze. Nie milkną echa afery

› Rolnictwo 5 miesięcy temu    8.02.2019
Bogdan Bujak
komentarzy 2 ocen 2 / 0%
A A A
Krobia. Niemal od samego początku istnienia związku zjazdy odbywają się na krobskiej ziemiKrobia. Niemal od samego początku istnienia związku zjazdy odbywają się na krobskiej ziemi fot. Bogdan Bujak

Ponad 80 delegatów z terenu całego naszego województwa zjechało w czwartek, 7 lutego do Krobi, aby wybrać nowe władze Wielkopolskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła. Organizacja powstała w 1999 roku skupia obecnie w swoich szeregach 1825 członków-hodowców. Jest drugim pod względem wielkości tego typu związkiem w Polsce.

– Działalność związku to przede wszystkim zaangażowanie społeczne wielu osób. Ludzi, którzy, na co dzień mają szereg obowiązków w swoich własnych gospodarstwach czy też pełnią różne funkcje w innych firmach, instytucjach. Mają własne rodziny i często ich kosztem starają się poświęcić dla dobrej hodowli wielkopolskiej i polskiej – mówił rządzący od 16 lat związkiem prezes Przemysław Jagła.

Zgodnie ze regulaminem obrad zjazdu jako najwyższego organu WZHiPB, oprócz prezesa wybierano także m.in. zarząd związku złożony z 24 członków. Wchodzili do niego delegaci według klucza: 10 z okręgu Leszno, 9 z rejonu Krotoszyn-Ostrów-Kalisz, 2 z rejonu Piła-Konin-Koło-Września i 3 z rejonu Poznań-Gniezno. Przed dokonaniem wyboru nowych władz udzielono jeszcze absolutorium odchodzącym.

W głosowaniu tajnym 81 głosami, przy trzech głosach nieważnych na swoją piątą już kadencję prezesem wybrano Przemysława Jagłę. Natomiast wiceprezesami wyłonionymi spośród członków zarządu zostali Tadeusz Dymarski i Mikołaj Czarnecki. Funkcję sekretarza objął Henryk Olejniczak.

Oczywiście bez echa na zjeździe nie mógł przejść temat, który jak mówił prezes Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka Leszek Hądzlik „odbije nam się wszystkim”, czyli nielegalny ubój chorych krów. Zdaniem nowego-starego prezesa wielkopolskich hodowców „najwięcej jest tutaj manipulacji medialnej w tym wszystkim”.

– To można zaklasyfikować w sferze wypadku przy pracy, a nie afery międzynarodowej, jak to nakręcono w tej chwili. Mówienie, że padliną żywiono ludzi, to jest jakiś błąd. Bo procedury dopuszczają ubój bydła pourazowego. Nie zawsze takie bydło podlega od razu utylizacji z tego powodu, że uległo urazowi. To, które trafia do rzeźni „na nogach”, zdrowe też nie wszystkie partie od razu spełniają wymagania. Tylko dopiero po uboju weterynarz ocenia z pracownikami uprawnionymi do oceny tusz, czy dana sztuka nadaje się do spożycia – tłumaczy Przemysła Jagła.

W jego opinii na całej aferze skorzystają inne państwa, które wykorzystają ją w celu ochrony własnych rynków przed polską wołowiną.

To są straty, które poniesiemy my, producenci, najbardziej uczciwi ludzie w tym całym łańcuchu, którzy nawet procedur nie złamali. Bo nie złamano procedur w ten sposób, że dostarczono chorą i trującą żywność  – podsumowuje prezes WZHiPB.

Członkowie zarządu Wielkopolskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła w Poznaniu

Rejon Leszno

Leszek Hądzlik, Jan Pobierowski, Mikołaj Czarnecki, Stanisław Dudka, Wiesław Konarczak, Rafał Andrzejewski, Zbigniew Dworecki, Roman Lipowczyk, Dariusz Wawrzyniak

Rejon Krotoszyn-Ostrów-Kalisz

Tadeusz Dymarski, Roman Marszałek, Lech Warga, Zygmunt Kaj, Ireneusz Dymarski, Tadeusz Waliszewski, Maciej Pol, Andrzej Adamczak, Przemysław Kmieciński

Rejon Piła-Konin-Koło-Września

Mieczysław Zaremba, Paweł Kaźmierczak

Rejon Poznań-Gniezno

Leszek Koziczyński, Henryk Olejniczak, Robert Neneman

Jakie gostyńskie skarby zobaczymy w telewizji

+ 0 głosów: 2 (0%) 2 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (2)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ modry
    5 miesięcy temu ocena: 69%  2
    Panie prezesie,mówi pan,że mięso badane jest przez weterynarzy.Dowiedzieliśmy sie,że tak jest ale w godz.7-15.Potem sami pracownicy przystawiali pieczątki.A dlaczego zwolniono weterynarzy.Chyba nie za dobrą pracę.Buć może takie łajdactwo panuje w Polsce B,ale ten smród rzutuje też na dobrych wielkopolskich rolników.Dobrze,że to wyszło,bowiem będziemy teraz spożywać tylko wołowinę dobrej jakośći.Wiemy,zę nikt nie otruł sie tą wołowiną,lecz mięso chorych krów zawiera antybiotyki i różne zastrzyki,które po konsumcji mięsa odkładają sie w naszych organizmach.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ panna fontanna
    5 miesięcy temu ocena: 71%  1
    Co nas - mieszkańców Pleszewa obchodzą sprawy hodowców bydła, no co ? Proszę redaktorów, aby zainteresowała się sprawami miasta, tym o czym mówi się na sesjach powiatowych i miejskich, co sądzą o tym mieszkańcy, jak oceniają działania burmistrza i radnych.Tego typu chcemy informacji. Sprawy dot. hodowców bydła Pleszewian absolutnie nie obchodzą. Skoro nazywacie się "Życie Pleszewa", to piszcie o życiu w Pleszewie, o sprawach ważnych dla jego mieszkańców. W relacji z sesji Rady Miasta widać, że zawsze obecny jest na niej ktoś z redakcji , czy tylko po to, żeby fotografować. Zacznijcie wreszcie pisać o tym, co chcą wiedzieć Pleszewianie.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji