Dostosuj wydruk

Miedziana, błyszcząca, piękna stoi już na wieży kościoła

Miedziana, błyszcząca, piękna stoi już na wieży kościoła

Kilka godzin trwało zamontowanie nowej kopuły na wieży kościoła pw. Pocieszenia NMP, na Zdzieżu w Borku Wlkp. Dla parafian było to ważne wydarzenie i niezwykłe przeżycie. Ci, którzy mogli obserwowali działania przez cały czas. - Jest piękna i cudnie, że można było to obejrzeć na własne oczy z bliska - mówili o kopule.

Przed kościołem na Zdzieżu już przed południem gromadzili się mieszkańcy - nie tylko Borku Wlkp., ale i okolicznych miejscowości. - Już o godzinie 5.00 rano na ulicach Borku pojawiły się samochody z naczepami, przewożącymi ciężki sprzęt, części dźwigu. Można było się domyślić, że dziś będzie stawiana nowa kopuła. Zresztą, proboszcz podczas niedzielnych mszy świętych uprzedzał, że to może nastąpić w tym tygodniu - mówiła jedna z parafianek. Z czasem ul. Zdzieska zapełniała się - przychodziły osoby młode, starsze. Obserwatorzy wypozażeni byli w telefony komórkowe (do nagrywania i zdjęć), przychodzili z aparatami fotograficznymi, lornetkami. Każdy z parafian podkreślał, że montowanie nowej kopuły to historyczna chwila i warto być świadkiem wydarzenia, a tym bardziej to zarejestrować. - Będziemy mieli o czym opowiadać dzieciom i wnukom - mówili młodzi mieszkańcy Skokowa.

Nowa kopuła, zaprojektowana na wzór poprzedniej, zniszczonej w 2017 r. przez nawałnicę, wykonywana była na miejscu. Waży około 28 ton (chociaż wstępnie przewidywano, że jej waga wyniesie ok. 22 ton). Jest więc dwa razy cięższa, a także szersza i wyższa o ok. 6 metrów, a jej wysokość wynosi 15-17 metrów (z krzyżem). Krzyż zamontowany na czubku kopuły wykonany został z blachy nierdzewnej, zamontowany na złoconej kuli. Konstrukcja nowej „cebuli” wykonana została z drewna, które obito miedzianą blachą.

- Są to właściwie kawałki blachy miedzianej. Jest to celowy zabieg. Przy licznych kawałkach jest więcej elementów mocujących. Takie dzieło trudniej później zniszczyć, chociażby przez silny wiatr - powiedział Marcin Rzepka, kierownik budowy.

Po złożeniu poszczególnych elementów dźwigu i wysprzątaniu wieży, obecni na miejscu specjaliści przystąpili do osadzania kopuły. Nastąpiło wstępne „próbne” podniesienie, żeby dokładnie zważyć „cebulę” i aby montujący wiedzieli, jak się zachowuje po oderwaniu od ziemi.

- Później będziemy podnosić kopułę na miejsce docelowe, na wieżę. Tam są przygotowane kotwy, które będą służyły do przymocowania kopuły. Jest specjalny system montażu. W koronę murów wieży wtopione zostały specjalne stalowe belki i kotwy, do których zostanie przymocowana - wyjaśnił Marcin Rzepka, kierownik budowy około południa. Koszt nowej kopuły wraz z montażem miał wynosić ok. 1,1 mln zł (tak ogłaszał proboszcz ks. Daniel Litkowski rok temu).

TUTAJ o tym, jak zorganizowała się społeczność gostyńskiej "Piątki", żeby pomóc poważnie chremu wicedyrektorowi

Parafia pw. Pocieszenia Najświętszej Maryi Panny w Borku otrzymała na przeprowadzenie działań remontowych na wieży dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dołożyły się też samorządy. Ale sporo środków na kopułę przekazali też parafianie z własnych kieszeni. Przez półtora roku, w każdą drugą niedzielę miesiąca - tzw. gospodarczą zbierano podczas mszy św. ofiarę na ten cel. - Najniższe zbiórki ze wszytskich nabożeństw w taką niedzielę to były około 11,5 tys., najwyższe sięgały ponad 15 tys. zł. Nigdy proboszcz nie zebrał poniżej 10 000 zł - zaznaczali parafianie, którzy są dumni, że mogli dołożyć się do nowej, błyszczącej ozdoby na kościele. - Ogromne przeżycie na całe życie. Bardzo nam się podoba, nasza Maryja nareszcie ma swoje okrycie - mówiły kobiety z Borku.

autor: Agata Fajczyk

Źródło:

Dodano: 2019.06.07

gostynska.pl Copyright © 2007 - 2019 Południowa Oficyna Wydawnicza
redakcja: ul. Kolejowa 15, 63-800 Gostyń., 65 572 74 00