Dostosuj wydruk

Ogromna dziura. Trudno załatać, łatwiej wypełnić śmieciami

Ogromna dziura. Trudno załatać, łatwiej wypełnić śmieciami

Droga krajowa nr 12, w okolicach skrzyżowania z wojewódzką szosą 437 wciąż jest zablokowana. Trzeba było przepompować paliwo z uszkodzonej cysterny do tej, która przyjechała w zastępstwie. Teraz strażaków czeka podnoszenie wanny, która wiozła żwir - piszemy o tym TUTAJ.

Dla kierowców, jadących z kierunku Gostynia i dalej do Jaraczewa czy Jarocina wyznaczono objazd, który zaczyna się na skrzyżowaniu Zalesie-Koszkowo. Policja kieruje ich przez Koszkowo do Dolska lub do Wycisłowa. W Koszkowie od świtu ruch (wzmożony przez objazd do Dolska czy Śremu), a tymczasem w nawierzchni drogi powiatowej - przed rozwidleniem dróg na Dolsk i Borek - powstała ogromna dziura. Mieszkańcy informują, że asfalt zarwany jest od tygodnia. Wcześniej - przez kilka tygodni było tam duże wgłębienie. Administratorem drogi jest powiat gostyński. - Nie interesowali się tym wcale. Przez kilka tygodni w miejscu, gdzie była nawierzchnia zapadnięta, stał biało-czerwony słupek i to miało wystarczyć - opowiadają mieszkańcy wioski.

Z ich relacji wynika, że mniej więcej tydzień temu przyjechali „drogowcy” i próbowali naprawić asfalt, jednak wykonali to nieumiejętnie - wylali ciężką gorącą masę, na bazie smoły na wgłębienie. - Zrobili to niedokładnie. Samochód odjechał z pracownikami, prawdopodobnie w kierunku Borku. Wrócił mniej więcej po dwudziestu minutach. Ale tutaj już wszystko było zapadnięte. Powstała ogromna dziura. Ciepła masa rozgrzała nawierzchnię i materiał poszedł na dno, zarwał się asfalt - informują mieszkańcy.
Teraz nie mogą się doczekać, kiedy asfalt będzie naprawiony. Podkreślają, że jest to ogromne niebezpieczeństwo dla kierowców. Wystarczy, że ktoś „zwinie” biało-czerwony pachołek, który ostrzega przed wyrwą, a nieszczęście gwarantowane. Auto, które wjedzie w dziurę ma gwarantowane uszkodzenie podwozia, koła lub po prostu „wywrotkę”.

Z dziury w asfalcie ktoś „pomysłowy” obecnie zrobił sobie „barek”, albo - jak ktoś woli - pojemnik na odpady segregowane: szkło kolorowe lub popielnicę - są tam pety i inne śmieci. Nasuwa się pytanie - czy firma zbierająca odpady w gminie Borek wie, że ma kolejny punkt do obsłużenia?

O wystawie zwierząt hodowlanych w Pudliszkach - KLIK

Dlaczego droga się zapada? Sprawę będziemy monitorować. Szczegóły w kolejnym numerze „Życia Gostynia”

autor: Agata Fajczyk

Źródło:

Dodano: 2018.07.10

gostynska.pl Copyright © 2007 - 2019 Południowa Oficyna Wydawnicza
redakcja: ul. Kolejowa 15, 63-800 Gostyń., 65 572 74 00