Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Gazeta online
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

Każdej nocy martwią się o córkę

› Społeczeństwo 5 dni temu    13.01.2021
Anna Twardowska
komentarzy 9 ocen 9 / 100%
A A A
Julia urodziła się 23 sierpnia 2020 roku z poważną wadą serca Julia urodziła się 23 sierpnia 2020 roku z poważną wadą serca  fot. Arch. prywatne

- Na początku lekarze nazywali to szmerem. Później okazało się, że nasza córka ma w sercu dużą dziurkę. Mówili, że trzeba ją zoperować, bo inaczej Julka umrze – wspomina pierwsze chwile po narodzinach dziecka pani Barbara, mama. Radość z narodzin córki zamieniła się w strach o jej życie.

 

Cała ciąża przebiegała prawidłowo. Nic nie wskazywało na to, że dziecko urodzi się z tak poważną wadą. Teraz rodzina potrzebuje finansowego wsparcia, aby zapewnić dziewczynce rehabilitację i dostęp do leków. Tata dziewczynki, Krystian, pochodzi z Bodzewa w gm. Piaski. Tam się urodził i wychował.

Julka niedawno skończyła cztery miesiące. Choć chwilę po urodzeniu otrzymała 10 punktów w skali Apgar, okazało się, że jest poważnie chora. Stwierdzono wady w budowie serduszka, ukryte pod tajemniczo brzmiącą nazwą VSD. To ubytek w przegrodzie międzykomorowej, czyli „dziurka” w sercu, która pozwala na przepływ krwi między lewą a prawą komorą i jednocześnie utrudnia pompowanie krwi do ciała. Dziurka miała 8 mm i powiększała się każdego dnia. Lekarze zaznaczali, że nie dają 100% pewności na powodzenie operacji. - Każdej nocy musimy dbać o to, by Julka się nie denerwowała, nie płakała. Gdy tylko to robi, krew spływa jej do płuc – mówi Krystian Brosz.

Nie udało się zszyć całego serduszka

Operacja odbyła się 5 stycznia i nie przebiegła do końca pomyślnie. Lekarzom nie udało się całkowicie zszyć serduszka. - Zostało 1,5 mm przecieku. Mamy nadzieję, że ta pozostała dziurka się zrośnie. Najbliższe dni pokażą, czy Julci nie zagraża nic poważnego – mówi tata Krystian. Już dzień po operacji u dziewczynki pojawiły się problemy z biciem serca. Ustabilizowano je lekami. Rodzice mają nadzieję, że nie będzie potrzeby wszczepiania rozrusznika. Dziewczynka leży na OIOM-ie. Maszyna pomaga jej oddychać. Mama Basia może ją odwiedzać zaledwie przez 15 minut dziennie.

Jej rozwój będzie spowolniony

Rodzicom - Basi i Krystianowi - trudno jest mówić o kolejnych tygodniach. Nie wiedzą, kiedy córka będzie mogła wrócić do domu (aktualnie mieszkają w Warszawie), jak będzie wyglądała opieka nad nią. Jedno jest pewne – nie będzie łatwo. - Julka będzie potrzebowała rehabilitacji, od drugiej doby życia potrzebuje dużo leków, które niestety kosztują. Do tego dochodzą dojazdy, wyżywienie i mleko antykolkowe. Julka przez 3 miesiące po operacji nie będzie mogła w ogóle obciążać klatki piersiowej, więc jej rozwój w tym momencie spowolni – mówi mama Basia.

Można pomóc, wpłacając dowolną kwotę za pośrednictwem zweryfikowanej zrzutki www.zrzutka.pl/bgr7np. 

 

+ 9 głosów: 9 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (9)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Jaa
3 dni temu ocena: 100%  9
Odpowiedź dla,, Mloda" ogólnie staram sie zrozumieć wszystko co dzieje sie na tym świecie. I tez czasami dochodzę do wniosku ze ludzie tacy jak ty jak by zazdrościli ze ktos ma chore dziecko.. Rozumiem te bogactwa które spływają, tyle pieniędzy na raz i to różne kwoty.. Sądzę ze kazdy rodzic się zgodzi ze oddał by wszystko co zebrał na chore dziecko tobie byś to ty przejęła ten caly ból wraz z tym majątkiem za to vy dziecko bylo zdrowe.. Pozdrawiam
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Pat
5 dni temu ocena: 100%  8
Moj syn ma ta sama wade serca
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Pat
5 dni temu ocena: 100%  7
Trzymamy za Was kciuki ❤️
~ Mloda
5 dni temu ocena: 28%  6
Dziadkowie pracują zagranica to mogą pomóc wnuczce. Mogą również zagranica zrobić jakąś zbiórkę wśród znajomych
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ wiki
2 dni temu 20:37 ocena: 100%  5
Okropna Pani jest pisząc taki komentarz. Proszę nie komentować, gdzie kto pracuje i nie zaglądać komuś w portfel. Jest to zbędne. Dziecko jest najważniejsze i jego zdrowie także każda pomoc jest potrzebna !!! Rodzice proszą o pomoc a nie, żeby Pani komentowała gdzie kto pracuje. Proszę się opanować.
~ Marecki
4 dni temu ocena: 100%  4
Odpowiedz dla uzytkownika : ,,Mloda " Zazdrość to choroba psychiczna także polecam udać sie do psychiatry. Po wypowiedzi stwierdzam , że jesteś osobą z bliskiego otoczenia tej rodziny .. Wiesz , że karma wraca ? oby nie wrocila jak bedziesz w potrzebie . Zdrowia i dużo siły dla Julci oraz wytrwalosci dla rodziców :) Pozdrawiam
~ Ja
5 dni temu ocena: 86%  3
Nikomu nie życzę posiadać dzieciątka z jakąś niepełnosprawnością, sama posiadam i szczerze pomoc rodziny taka oczywista zwykle jest najmniejsza, rodzice zostają sami ze wszystkim bo każdy ma własne życie i wydatki. Także nie zaglądajmy do cudzego talerza chyba że podejrzewamy ze jest głodny i chcemy pomoc. Dużo zdrowia Juleczka, i siły dla rodziców
~ Mr
5 dni temu ocena: 57%  2
Ktos tu ma ból dupy ! Żałosne
~ Redakcja
5 dni temu ocena: 83%  1
Oczywiście, że mogą. Mogą też prosić o wsparcie na lokalnym gruncie. I to właśnie robi rodzina :) Pozdrawiamy, życzymy dużo zdrowia w roku 2021.