Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Gazeta online
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

Łaty muszą wystarczyć

› Gospodarka 7 miesięcy temu    8.02.2020
Anna Twardowska
komentarzy 2 ocen 1 / 100%
A A A
 fot. Arch. portalu

Załatanie dziur wystarczyło na niecały rok i problem znów się pojawia. Radna prosi, aby dążyć do porozumienia i większych remontów. Chodzi o drogę między Kaczagórką a Borzęciczkami, na granicy powiatów gostyńskiego i krotoszyńskiego.

 

- Prosiłabym, żeby zwrócić się po raz kolejny do powiatu o przeanalizowanie możliwości zrobienia jej wspólnie z powiatem krotoszyńskim lub gminą Koźmin. Fajnie byłoby się porozumieć, bo wszystkie dziury, które były załatane w zeszłym roku, powstają od nowa. To nie jest kwestia ciężkiej zimy, a ciężkiego sprzętu [który tamtędy przejeżdża – przyp. red] – mówiła Donata Drukarczyk, radna z Kaczagórki.

Kierowcy na tę drogę narzekają od lat. W ubiegłym roku starostwo powiatowe (zarządca) naprawiło ubytki w jezdni. Na większe remonty, póki co, liczyć nie można.

- W obecnym czasie przewidujemy naprawy bieżące. Przebudowa drogi nie znalazła się w planach budżetowych na ten rok – informuje Joanna Jakubiak, rzecznik prasowy gostyńskiego starostwa powiatowego.

Przypomina też, że na terenie gminy Pogorzela przy współudziale środków z Funduszu Dróg Samorządowych, powiatu gostyńskiego oraz gminy Pogorzela realizowana jest w tym roku duża inwestycja: przebudowa drogi powiatowej Pogorzela – Wziąchów.

Czytaj także: Otwiera kancelarię. Chce służyć osobom w potrzebie.

+ 1 głosów: 1 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (2)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ tomek
7 miesięcy temu 2
Powiat gostyński to dziadostwo związane sznurkiem z maszyny do prasowania słomy, podparte widłami od obornika. A dziury łata szarą taśmą izolacyjną. Właśnie niedawno jechałem tą drogą. Oprócz standardowego "odcinka księżycowego" między zjazdem na Bułaków a zjazdem na Międzyborze czeka na kierowców nieoznakowana pułapka w postaci prostopadłego do jezdni przecięcia asfaltu ok. 500 m przed zjazdem na Kaczagórkę. W tym przecięciu leżą resztki tłucznia/kruszywa skutecznie wypłukanego przez deszcz. Wcześniej nie ma żadnego znaku i jazda nawet poniżej przepisowej tam prędkości (90 km/h) grozi urwaniem i zniszczeniem istotnych elementów zawieszenia pojazdu.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Nie jeżdżę tam, ale rozumiem ból
7 miesięcy temu 1
Wiadomo, że jest to śmieszne. Ale gdybyśmy jeździli przepisowo, czyli jak jest 90km/H to te 70km/H (bo wolniej ratuje życie ) było by ok. A my od 110 do 160km/H i że lipa jest. Po co my się tak spieszymy, dokąd jest jak jest i debilne akcje na Fb nie zmienia nic. Kto ma brać kasę i nic nie robić będzie to brać. My mamy żyć, za przeproszeniem jeb.. i cieszyć się, że mamy dostatek, w każdym stopniu rozumienia tego zagadnienia.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji