Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Gazeta online

Po śmiercionośnej chorobie pozostały krzyże

› Czytelnia ponad rok temu    2.10.2014
Dorota Jańczak
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A

Trzy krzyże w centrum Babkowic, gmina Pępowo, miały za zadanie uwolnić wioskę od epidemii cholery. Dziś przypominają o tragicznych wydarzeniach na przestrzeni kilku wieków, gdy zmarłych grzebano widłami i grabiami w oddalonym od zabudowań lasku.

 

Artykuł opublikowany w numerze 39/2014 Życia Gostynia

Mieszkańcy postanowili przypomnieć o zdarzeniach z przeszłości.

Śladów odległej historii raczej w małych wioskach trudno się doszukać. W Babkowicach jest inaczej. Na posesji państwa Bzodków, w centrum wsi, tuż przy drodze, stoją trzy krzyże, które pojawiły się tam nie bez powodu. Świadczą o zdarzeniach, które przed laty miały wpływ na całą wioskę. Od XVII wieku przez Babkowice przechodziły fale zarazy. Prawdopodobnie przywlekły ją wojska szwedzkie podczas najazdu. Epidemia, głównie, cholery, siała spustoszenie we wiosce. W samym 1765 r. zabrała ze sobą aż 27 osób. Kolejny wybuch odnotowano w 1852 r. – Zmarło wówczas bardzo dużo mieszkańców wioski i pobliskich miejscowości. Za wsią, niedaleko Zalesia Małego (trzeba jechać z Babkowic w stronę Bielaw – przyp. red.) utworzono specjalny cmentarz – czytamy we wspomnieniach Janiny i Lechosława Bzodek. By się nie zarazić, zmarłych nie dotykano. – Do mogił wrzucano ich widłami i grabiami. Do dziś na to miejsce mówi się „choleryczny cmentarz”. Stoi tam krzyż upamiętniający wydarzenia – napisali Janina i Lechosław Bzodek. Możemy sobie jedynie wyobrazić, w jak rozpaczliwej sytuacji byli mieszkańcy Babkowic, którym choroba zabierała wielu bliskich. Patrząc na to, nie mogli nic zrobić. Ratunkiem okazała się wiadomość, którą z Hiszpanii przywiozły władze duchowne. Księża przekonywali, że stawiając trzy krzyże: dwuramienny pośrodku i dwa jednoramienne po bokach, zarazę będzie można pokonać. – Legenda głosi, że po wzniesieniu tych krzyży umrze tylko jedna osoba i choroba ustąpi. I tak też się stało w 1852 r. Zmarła tylko jedna osoba z rodziny Wawrzyniaków. Odtąd morowa zaraza nie dosięgła żadnego mieszkańca – czytamy we wspomnieniach Janiny i Lechosława Bzodek.

Krzyże były dotychczas dwukrotnie odnawiane bądź wymieniane. Wiemy o tym, dzięki datom wyrytym na świątku: 1852 r. – koniec strasznej choroby cholery, 1909 r. – odnowienie krzyży przez rodzinę Turbańskich (dziadkowie Janiny Bzodek) i 1978 r. – postawienie wiernej kopi krzyży przez rodzinę Bzodków. W najbliższym czasie pojawi się zapewne jeszcze jedna data – rok 2014. Mieszkańcy postanowili bowiem w tym roku wymienić krzyże. – Zgniły od dołu i zastanawialiśmy się czy je wyremontować. Uznaliśmy ostatecznie, że postawimy nowe – tłumaczy Konrad Pieprzyk, sołtys Babkowic.

By miejscem pamięci zająć się kompleksowo i przy okazji uświadomić mieszkańców gminy, jaki był powód postawienia krzyży, wioska zabrała się za pisanie projektów. Pomysł spodobał się komisjom konkursowym zarówno w grantach PGS i Programie Działaj Lokalnie Stowarzyszenia Dziecko. Babkowice otrzymały wsparcie dwukrotnie. W sumie zdobyły 7,5 tys. zł. Prócz tego do przedsięwzięcia dokładają się gmina oraz sami mieszkańcy wioski w postaci własnej pracy i użyczenia sprzętu. Do tej pory odbył się rajd rowerowy o charakterze historyczno - integracyjnym. Podczas imprezy, która zakończyła się wspólną biesiadą, przedstawione zostały informacje dotyczące wydarzeń sprzed lat związanych z epidemią cholery we wsi Babkowice. Prócz tego wykopano stare krzyże. Niebawem na ich miejscu znajdą się nowe. Teren wokół wyłożony zostanie granitową kostką brukową. Pojawią się także nowy płot i tablica informacyjna. Zwieńczeniem działań będzie odsłonięcie tablicy połączone z rajdem rowerowym do lasku cholerycznego. Koszt całego projektu to 19 tys. zł. Uroczystość zaplanowano na październik.
Dorota Jańczak

Stanisław Krysicki, wójt Pępowa: Jest to fantastyczne miejsce pamięci. Potrzebna jest tablica informacyjna, by turysta, gdy tędy podjedzie, wiedział co te krzyże oznaczają. Przy lasku cholerycznym i tamtejszym krzyżu stosowna tabliczka została zamontowana już w ubiegłym roku, gdy uporządkowaliśmy cmentarz w Czeluścinie.

Konrad Pieprzyk, sołtys Babkowic: Cieszymy się, że otrzymaliśmy wsparcie z  różnych źródeł. W akcję zaangażowaliśmy grupę młodych ludzi. Prócz tego włączyły się panie z KGW i strażacy.

+Z+DIA+BIZ+SAB+Z+HGF+BFRS – znaki te widnieją na środkowym krzyżu w Babkowicach. Symbolizują 25 modlitewnych psalmów chroniących od zarazy morowej, które zawiera modlitewnik, wydrukowany po raz pierwszy w 1839 r. W niewielkiej książeczce umieszczono także modlitwę od powietrza, modlitwę od Najświętszej Maryi Panny, św. Rozalii i św. Rocha, patronów od powietrza oraz historię pochodzenia i nazwy krzyża. Dla mieszkańców Babkowic krzyże stanowią pamiątkę tragicznych dni, przypominając o nieustannej opiece Bożej.
Nie przez wszystkie 160 lat krzyże stały na swym pierwotnym miejscu. Podczas II wojny światowej Niemcy nakazali usunąć święte znaki z miejsc publicznych. Stanisław Turbański wraz z innymi mieszkańcami Babkowic wykopali krzyże i przewieźli je na pobliski cmentarz w Pępowie, gdzie przetrwały wojnę. Po wojnie krzyże wróciły na swoje miejsce w Babkowicach.
 

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!