Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Gazeta online
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

Tęsknią za szkolnym hałasem, uczniami. W domu usychają!

› Społeczeństwo› Ze szkół 2 miesiące temu    29.03.2020
Agata Fajczyk
komentarzy 2 ocen 2 / 100%
A A A
 fot. Adobe Stock/fotomontaż Z. Pacanowski

Ćwiczyli z uczniami przerobiony dotychczas w szkole materiał. Teraz przerabiają nowy program, pracując on-line, tworzą grupy na Fecebook’u, korzystają z filmów na YouToub - wszystko po to, aby podopieczni nie zapomnieli. I tęsknią. Za uczniami i szkolnym gwarem. A uczniom brakuje „ukochanej pani”, do której mogą przyjść z problemem. - Można to wyczuć nawet na odległość. Mnie strasznie brakuje bezpośredniego kontaktu z uczniami i czekam niecierpliwie, aby się to wszystko skończyło - mówi Jola, prowadząc nauczanie początkowe w szkole w Sikorzynie.

Wytrzymali bez siebie prawie dwa tygodnie. A później okazało się, że placówki oświatowe pozostaną zamknięte do Wielkanocy.

Ponad dwa tygodnie temu - w ramach działań profilaktycznych, które mają zapobiec szerzeniu się koronawirusa, rząd zawiesił lekcje w szkołach podstawowych oraz zajęcia opiekuńczo wychowawcze w przedszkolach i żłobkach na 2 tygodnie. 25 marca okazało się, że placówki oświatowe będą świecić pustkami jeszcze dłużej. To nie są ferie - wiedzą o tym zarówno uczniowie, jak i nauczyciele. Jak sobie radzą w nowej rzeczywistości, kiedy nauczanie on-line stało się podstawą, opowiedziały dwie nauczycielki ze szkół w gminie Gostyń. Sałatki, „mapa myśli” i zdrowe kanapki Jola prowadzi nauczanie wczesnoszkolne w Szkole Podstawowej w Sikorzynie. Ma pod opieką 9 trzecioklasistów. Uczy zdalnie przez messengera. Ma dzieci na kamerkach i dzięki temu może prowadzić lekcje on - line.

- Niestety, nie wszyscy mogą dołączyć. Wtedy jedna grupa uczy się, pozostałym piszę, co w danym czasie robimy i wykonują zadania. Po 10 minutach losuję dziecko, które musi się wyłączyć i następne mam na wizji. Tak sobie radzimy - opowiada pani Jola.

Początkowo prowadziła głównie zajęcia powtórzeniowe, z materiału, który zdążyli przerobić w szkole, zanim zawieszono lekcje. Ćwiczyła z najmłodszymi pisemne dodawanie i odejmowanie. Jeśli chodzi o mnożenie, wraz z uczniami Jola rysowała kolejność wykonywania działań. Dzieci miały też napisać opowiadanie na podstawie 4 zaprezentowanych obrazków. Nauczyciele nie mogą dopuścić do tego, żeby podopieczni zapomnieli dotychczas przyswojony w szkole materiał: alfabet, zasady czytania i pisania. Dlatego dzieci dostały zadanie: przeczytać opowiadanie, z którego dowiedziały się, dlaczego są dziury w serze. Uczniowie najmłodszych klas nie mogą myśleć tylko o matematyce i języku polskim. Dlatego - w ramach zajęć z przyrody - przygotowali zdrowe kanapki, a zdjęcia wysyłali do koleżanek i kolegów. Innym razem przyrządzali sałatkę - każdy według własnego pomysłu i przepisu. Uczniowie będą też sadzić cebulki do doniczek. - To mieliśmy zrobić jeszcze w szkole, ale nie zdążyliśmy - wyjaśnia pani Jola.

Przygotowywali też plakat wiosny. Z zajęć plastycznych dzieci robiły wspólnie - „mapę myśli” pod hasłem „Jak dbać o zdrowie?”. - Dużo rozmawiamy przez Facebook’a o zaistniałej sytuacji. Wyjaśniamy, dlaczego należy dbać o higienę, szczególnie o mycie rąk, odpowiednie odżywianie i izolację - mówi nauczycielka. Przygotowuje też zadania domowe prosząc podopiecznych, aby posprzątali pokój, przewietrzyli pomieszczenie, w którym przebywają, pomogli mamie w przygotowaniu obiadu czy zjedli owoc.

Kupiła tablicę i powiesiła w kuchni

Nauczycielka przyznaje, że do wirtualnych zajęć trzeba się przygotowywać inaczej niż do lekcji prowadzonych w klasie. Zajmuje to więcej czasu. Korzysta też ze stron podanych przez MEN.

- Muszę bardziej uruchomić wyobraźnię. Trzeba pomyśleć, jak to zrobić, żeby dzieci się nie nudziły - przyznaje Jola. Specjalnie do zajęć on-line kupiła tablicę sucho ścieralną - powiesiła w kuchni. Pewnego dnia wysłała uczniom link do wirtualnego muzeum historycznego, ale jednocześnie przygotowała kilka pytań, na które mieli odpowiedzieć po zwiedzeniu muzeum. - Przy tym ćwiczą spostrzegawczość i jeszcze czegoś się dowiedzą ciekawego - twierdzi Jola. Planuje też zrobić W-F, gdzie wirtualnie pokaże uczniom ćwiczenia z jogi. Ponieważ część z podopiecznych ma młodsze rodzeństwo, Jola zaproponowała uczniom zabawę z bratem czy siostrą. Później wzajemnie dzielili się pomysłami i wrażeniami. - Chodzi o to, żeby uczniowie byli kreatywni, pomysłowi. Boję się, że jeśli zasiedzą się w domu, to zapomną przyswojony materiał - wyjaśnia pani Jola. 

Nauczycielka jest w stałym kontakcie z rodzicami. Twierdzą, że zajęcia są w sam raz. Uczniowie, jeśli tylko chcą, mogą wykonywać dodatkowe zadania. - Widzę, że są zainteresowani. Kiedy pytam - kto zrobił, większość pokazuje „łapki w górze” - opowiada nauczycielka. I smutno przyznaje, że bardzo tęskni za szkolnym życiem. - Za tą bezpośrednią interakcją z uczniami, za hałasem. Za tym, że podchodzą do biurka z różnymi problemami. Brakuje mi kontaktów bezpośrednich i tego gadania. Usycham - przyznaje szczerze Jola.

Język angielski

Anglistka z jednej ze szkół w gminie Gostyń ma pod opieką około 100 uczniów - z różnych klas - od najmłodszych po klasy VIII. Przygotowuje im w domu na platformach e-learningowych słówka, zasady gramatyczne. Oni to rozwiązują i odsyłają nauczycielce wyniki. Anglistka nie ma wpływu na to, w jakim czasie uczniowie wykonają zajęcia. - Staram się nie dawać im terminu, dlatego że mam podopiecznych, którzy mają dużo rodzeństwa. Jeśli drugi nauczyciel zrobiłby to samo, nie będą mogli wykonać zadań - wyjaśnia nauczycielka j. angielskiego. W młodszych klasach uczniowie robili słowniczki obrazkowe - do ostatnio przerobionych zajęć. Obrazki trzeba było podpisywać po angielsku.

- Ćwiczyliśmy słówka, pisownię, a przy okazji była to praca plastyczna. Widzę, że odzew od dzieci jest. Chętnie się dzielą wiedza, pytają kiedy mają wątpliwości - mówi anglistka. Przedszkolakom wysyła filmiki, dostępne na YouToub’ie, z których mogą powtarzać słówka. Wie, że rodzice też chętnie je otwierają. Są też dostępne nagrania z wymową. - Zaangażowali się wszyscy - zapewnia nauczycielka.

.Starszym uczniom, chociażby z kl. VIII wysyła zadania do wykonania przez dziennik elektroniczny, wykorzystuje przy program „Vulcan”. Ale ma też założoną grupę na messengerze - jak czegoś nie wiedzą, potrzebują, zawsze tam mogą się odezwać. Nie realizuje nowej podstawy programowej.

- Podsyłam uczniom linki do platform z testami, pytaniami, na których również mogą się zalogować. Jeśli skorzystają, odsyłają mi wynik Przy tym ćwiczą - nie chodzi mi o to, żeby ich weryfikować, ale ćwiczyć - wyjaśnia nauczycielka. - Danego dnia pracuję z tymi grupami, z którymi miałabym mieć akurat lekcje w szkole. Można odczuć, że uczniowie tęsknią. Potrzebują ćwiczeń i chociażby tej wirtualnej obecności nauczyciela. Staram się ich bardzo chwalić za to co robią, piszę im, również nad czym mogą jeszcze popracować - dodaje.

Raport dotyczący koronawirusa - TUTAJ

+ 2 głosów: 2 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (10)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Matka
2 miesiące temu 10
No tak zeszłego roku jak był strajk miesiąc, nie trzeba było nic robić, szkoda tylko tych dzieci zaległości olbrzymie, a nauczyciele różni
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Czytelnik
2 miesiące temu 9
Teraz niech strajkują :}
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Bea
2 miesiące temu ocena: 100%  8
Hm, teraz i uczniowie tęsknią za szkołą
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ P.S.
2 miesiące temu ocena: 100%  7
Materiału się nie przerabia
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Uczeń
2 miesiące temu ocena: 50%  6
Teraz to nagle tęsknią...
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Rodzic
2 miesiące temu ocena: 59%  5
A dziecko przesiaduje pare naście godzin przed komputerem i wzrok psuje nie mówiąc o tym, że każdy nauczyciel chce się wykazać i dziecko już zaczyna się gubić w tym natłoku informacji i zadań. Nauczyciele przestańcie słać tysiące linków i zadań, youtube ile można siedzieć oglądać filmików i rozwiązywać zadań. Dzieci młodsze i tak czekają na rodziców by im to przeczytali i wytłumaczyli. Rodzice wracają po pracy i lekcje odrabiają z dziećmi, pamiętajcie nauczyciele takie dzieciaki z 1 i 2 klasy same jeszcze nie za wiele zdziałają w Internecie, a rodzice chodzą do pracy.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Dziękuję
2 miesiące temu ocena: 56%  4
Teraz rodzice cichutko siedzą nie krytykują tych nygusów nauczycieli ????Teraz widzą że nauczyciel jest potrzebny !!! Nie krzyczą , nie karzą iść na kasę do Biedronki !! Nauczyciele dziękuję Wam za trud i poświęcenie i jeszcze większe zaangażowanie , żeby nauczyć nasze dzieci .
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Daruj sobie Dziękuję
2 miesiące temu ocena: 63%  3
Teraz to nikt z was nie poszedłby na kasę tylko cichutko i bezpiecznie siedzi w domu. Na kasie zbyt duże ryzyko zarażenia co?
~ Rodzice
2 miesiące temu ocena: 67%  2
Dziekujemy nauczycielowi za dodanie komentarza. Czekamy na podzielenie się wyplatą,teraz pracujemy na 2 etaty.
~ Klik
2 miesiące temu ocena: 82%  1
Teraz widać jak pracują nauczyciele. Cześć fajnie , tłumaczy i pomaga , część przesyła zadania i tylko starszy po powrocie do szkoły sprawdzę. Sprawdzi nas rodziców jak nauczyliśmy. Sami przy tym nie zrobili nic.Pozdrawiam polonistke z "piątki " , może coś od siebie doda .Bo zlecić przeczytaj, napisz notatke odrob później sprawdzę to bardzo słabo.