Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Gazeta online
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

To jest dyskryminacja wiejskich dzieci

› Społeczeństwo› Ze szkół 6 dni temu    13.09.2020
Bogdan Bujak
komentarzy 22 ocen 0 / 0%
A A A
Krobia. Syn jednego z mieszkańców gminy wybrał ZSOiZ w Krobi jako miejsce, w którym chciałby kontynuować swoją edukację po szkole podstawowej. Tutaj miał załatwioną praktykę oraz dojazd. Niestety nie udało mu się dostać do szkoły.Krobia. Syn jednego z mieszkańców gminy wybrał ZSOiZ w Krobi jako miejsce, w którym chciałby kontynuować swoją edukację po szkole podstawowej. Tutaj miał załatwioną praktykę oraz dojazd. Niestety nie udało mu się dostać do szkoły. fot. Bogdan Bujak

O „ograniczeniu swobód” mówi jeden z rodziców, który czuje się oburzony faktem, że jego dziecku nie udało się dostać do wybranej przez niego szkoły ponadpodstawowej.

- Tydzień przez rozpoczęciem roku szkolnego okazało się, że szkoła zawodowa go nie przyjmie chociaż jest mieszkańcem gminy Krobia. Zaproponowano mu, że może sobie dojeżdżać do Grabonoga lub do Miejskiej Górki, bo może tam będzie miał bliżej. Szkoła się tłumaczy, że to powiat im narzucił limit. Ja się chciałem dowiedzieć, jak to jest, że wszyscy głoszą, że dzieci jest coraz mniej, a żeby dostać się do szkoły zawodowej to się jakieś komplikacje się robi. Syn zdał egzaminy i chciał się wyuczyć zawodu - tłumaczy zmartwiony rodzic, którego dziecko złożyło papiery do Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Krobi. 

Propozycja skorzystania z oferty edukacyjnej m.in. Zespołu Szkół Rolniczych w Grabonogu, którą usłyszał rodzic, wiązała się ze stworzeniem tam dodatkowego oddziału klasy pierwszej szkoły branżowej I stopnia. Osobę zgłaszająca sprawę takie rozwiązanie nie usatysfakcjonowało, głównie z jednego powodu.

- Ja mam do Krobi 10 kilometrów, i teraz mam jeszcze dojeżdżać do Grabonogu, albo jeszcze lepiej do Miejskiej Górki? Jeszcze może bym to zrozumiał, ale jak to jest, że dzieci z innych gmin, które mają bliżej do Grabonogu przyjeżdżają do szkoły do Krobi, a miejscowi nie mają miejsca w Krobi i będą musieli dojeżdżać do Grabonogu? - zastanawia się zgłaszający i zadaje kluczowe pytanie: czy powiat zapewni jego synowi dojazd do szkoły w Grabonogu?

Bo „jest często tak, że żaden autobus nie chodzi po wioskach”, a jego syn miał „już dogadane ze starszym rocznikiem”, że będzie dojeżdżał sobie razem z kolegami i koleżankami do ZSOiZ w Krobi. Poza tym tutaj udało się nastolatkowi załatwić praktykę zawodową.

Do szkół branżowych I stopnia w Krobi i Gostyniu nie zostało zakwalifikowanych 26 kandydatów (w tym 10 z Krobi). Na pytanie, w jaki sposób wytypowano osoby, które nie dostały się do „zawodówek” otrzymaliśmy odpowiedź, że „przyczyny tej sytuacji należy upatrywać w”: braku złożenia odpowiednich dokumentów, wybraniu tylko jednego typu szkoły i jednej preferencji (kandydaci, którzy uzyskali więcej punktów znaleźli się na liście przyjętych), określonej liczbie uczniów klas pierwszych, którzy przystępowali do egzaminów poprawkowych (dla których trzeba było zarezerwować miejsce) oraz możliwości przyjęcia określonej liczby oddziałów (ze względu na podwójne oddziały z poprzednich lat).

Ostatecznie z możliwości uczęszczania do oddziału w ZSR w Grabonogu skorzystało 18 osób.

- Jeżeli chodzi o połączenie autobusowe do Grabonoga to w tej chwili trwa w szkole pozyskiwanie informacji, ilu uczniów będzie korzystać z transportu publicznego - mówi wicestarosta gostyński Janusz Sikora.

Niestety rok szkolny się zaczął i mieszkaniec gminy Krobia nie mógł czekać, więc posłał syna do szkoły w Miejskiej Górce. Tłumaczy, że związane to było z dodatkowymi kosztami m.in. za badania lekarskie. No i pozostał niesmak spowodowany całą sytuacją.

- Można zrobić szkołę, gdzie się tylko wymyśli i dojeżdżajcie sobie. Ale mój syn jest małoletni, nie ma uprawnień na samochody, a połączeń autobusowych nie ma żadnych - i jak to wszystko pogodzić? Rodzice pracują i co? Któryś będzie się musiał zwolnić z pracy albo innej pracy szukać, żeby dziecko można było dowozić i odbierać? To jest trochę nie fair w stosunku do dzieci z miejscowości oddalonych od gmin, gdzie te szkoły się znajdują. On ma praktykę w Krobi załatwioną, a teraz się okazuje, że będzie musiał chodzić do Miejskiej Górki, bo do Grabonogu mamy jeszcze dalej. W Miejskiej Górce nie ma problemu z przyjęciem, tutaj zaś jakieś ograniczenia są, a wszyscy mają jedno wytłumaczenie: koronawirus, koronawirus. To ja się pytam, że jeżeli tak się obawiają tego koronawirusa: to kto pozwolił, żeby klasa była 32-osobowa? Będą zachowane odstępy i tak dalej? - podsumowuje ojciec. 

Czytaj również: nie możesz dodzwonić się na komendę policji - jest jeden powód

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (22)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Rob
4 dni temu ocena: 50%  22
Pochodze z gminy krobia i jest ni wstyd za dyrektorów burmistrza dziecko z wlasnwj gminy to ich dziecko wstyd"o jedno dziecko wiecej robic problem.burmistrz ogarnij sie badz ojcem dzieci swej gminy
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ NieLubieJanuszy
5 dni temu ocena: 63%  21
Trzeba bylo dziecko do ksiazek gnac miast puste teksty w internecie zamieszcza, dostal by sie do kazdej szkoly z odpowiednia iloscia punktow. Dlaczego twoj dzieciak ma byc wazniejszy od innych? Jak ktos chce chodzic do Krobii do szkoly to jego wybor i to twoja wina ze twoje dziecko jest tak tepe jak ty ze nie moze sie dostac do jakies wcale nie topowej szkoly. Do ksiazek matole!
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Nielubietumanów
2 dni temu 20
Piesze się Krobi, a nie Krobii. To wyjątek Januszu.
~ dojeżdźam
5 dni temu ocena: 55%  19
Do pracy dojeżdżam rowerem. Mam 12 km w jedną stronę, deszcz, śnieg i jadę. Nie mam prawo jazdy ani samochodu. Jak się szuka problemu to wszędzie znajdzie. A i rower nie pierwszej młodości. Można tylko trzeba chcieć.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ reha..
5 dni temu ocena: 67%  18
I bardzo zdrowo, postawa godna pochwały. W Niderlandach 60% populacji dojeżdża do pracy na 2 kółkach. Samochód to wygoda, a nie obowiązkowy pojazd w garażu. Później brzuch rośnie i hemoroidy wychodzą. Popieram wszystkich rowerzystów. A że rodzice i ich pociechy są coraz częściej wygodne i nie chce im się 30 minut wcześniej wstać by popedałować to później mamy na rehabilitacji kolejki młodych inwalidów z wadami postawy, bo ich jedyny ruch to piłka nożna na konsoli ;-D
~ xxx
5 dni temu ocena: 56%  17
Ale chlopie ty masz wybór , zrób prawko , kup auto. Nie porównuj się z dzieciakiem który tego wyboru nie ma
~ kk
5 dni temu ocena: 70%  16
nie porównuj się z chłopie z dzieckiem [ bo 15- latek to jeszcze dziecko]a swoją drogą współczuje braku prawa jazdy , to dzisiaj podstawa.
~ ja
5 dni temu ocena: 80%  15
Oburzony rodzic zapomniał, że szkoły ponadpodstawowe nie są obowiązkowe. Nie ma tam rejonizacji i nie ma znaczenia, gdzie uczeń mieszka. Jest limit punktów, który decyduje o dostaniu się do wybranej szkoły. Dzieciaki z Gostynia uczą się w liceach w Lesznie i Poznaniu - bo miały dobre świadectwa i dobrze napisały egzamin. Nikt nikogo nie pyta o adres.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ do akurat
5 dni temu ocena: 100%  14
Szanowy internauto. Polecam zapoznać się z informacjami odnośnie obowiązku nauczania zamieszczonej na stronie MEN. Jest tam WYRAŹNIE napisane, że obowiązek nauczania kończy się wraz z ukończeniem 8 klasowej szkoły podstawowej. Wszystko co jest ponad to, nie jest obowiązkowe, niezależnie od tego czy ktoś jest pełnoletni czy nie. Dosyć roszczeniowego społeczeństwa! "Realizacja obowiązku szkolnego Dziecko jest objęte obowiązkiem szkolnym od 7 roku życia do ukończenia VIII klasy szkoły podstawowej, nie dłużej niż do ukończenia przez ucznia 18 roku życia; Od dnia 1 września 2019 r. obowiązek szkolny spełnia się przez uczęszczanie do szkoły podstawowej – publicznej albo niepublicznej"
~ akurat
5 dni temu ocena: 38%  13
Ja zapomniał, że do 18 roku życia nauka jest obowiązkowa, a z artykułu jasno wynika że dziecko jest niepełnoletnie !
~ Xddd
5 dni temu ocena: 90%  12
Należy wyobrazić sobie, że w każdej szkole obowiązuje coś takiego jak progi punktowe, które w tym roku były udostępnione na platformie internetowej. Aby się dostać do szkoły zawodowej w Krobi należało mieć 20 punktów na 200. Wnioski nasuwają się same ;)
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ wniosek
4 dni temu ocena: 100%  11
wniosek jest taki, że trzeba być wybitnie uzdolnionym, aby nie zostać przyjętym
~ krobianka
6 dni temu ocena: 86%  10
Chętnych do technikum jak na lekarstwo , zresztą kierunki jakieś nie dzisiejsze.A dodatkowa klasa zawodówki faktycznie potrzebna.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ jaś
6 dni temu ocena: 50%  9
słabo
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Parologia
6 dni temu ocena: 61%  8
Czytam wypowiedz roszczeniowej matki i ojca i już wiem, że to typowy przykład pisowskiego wyborcy. Mi się należy ..... Itd.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ zdziwiony
5 dni temu ocena: 80%  7
Jestem pisowskim wyborcą i wierz mi, że roszczeniami tego ojca jestem zniesmaczony. Zamiast pilnować dzieciaka, żeby się uczył, to pewnie w podstawówce też ciągle był niezadowolony i o wszystko miał pretensje. A teraz wylewa żale, że synuś nie przyjęty.
~ Absolwent
6 dni temu ocena: 93%  6
Wielka tez tragedia, tak jest cały czas, tez narzekałem na brak dojazdu gdy szedłem do szkoły w krobi, ale cóż takie jest życie. Możliwości dojazdu brak trzeba było kombinować, nieraz wracałem i jechałem na tzw stopa i jakoś żyje, często bywało ze nie miałem jak do szkoły dojechać te 10km, ale trzeba było szukać dojazdu z kimś i tyle, nie raz jechałem do szkoły godzinę wcześniej lub dwie bo tak tylko pasowało, w klasie nie było nikogo kto byłby tez z moich okolic by się wspólnie ugadać. Nikt się nie przejmował tym ze nie mam jak dojeżdżać ale jaki morał z tego płynie? Jak się chce to się da coś wykombinować, zwłaszcza do zawodówki gdzie to nie jest piec dni które trzeba ogarnąć jakoś, oraz wątpię by w tych innych miejscowościach nie było nikogo z kim mógłby się dogadać i dojeżdżać, także nie jest to żadna tragedia i rodzice nie muszą zwalniać się z pracy a przestać traktować dzieci w ten sposób, bo pora by uczyły się załatwiać sobie własne sprawy
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ krobia
6 dni temu ocena: 84%  5
Tak generalnie, żeby nie dostać się do liceum w Krobi trzeba być wręcz nadprzeciętnie uzdolnionym
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ krobia
6 dni temu ocena: 91%  4
Zresztą do zawodówki też
~ Hmm
6 dni temu ocena: 43%  3
Hmm 26 nie przyjętych, trzeba było zrobić dodatkową klasę
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ okular
5 dni temu ocena: 75%  2
Przyjęli "najlepszych" reszta szuka tam gdzie są miejsca. Takie reguły gry
~ xd
6 dni temu ocena: 80%  1
To nie takie łatwe, wyobraź sobie, że szkoła musialaby zatrudnic wiecej nauczycieli a moze i posiadac więcej dostępnych klas