Dostosuj wydruk

Nie wierzcie plotkom!!! Testy wykazały wynik negatywny

Nie wierzcie plotkom!!! Testy wykazały wynik negatywny

Wprowadzają zamieszanie, sieją zamęt, a przede wszystkim wzbudzają strach. Chodzi o fake newsy, czy inaczej nieprawdziwe informacje związane z koronawirusem, jakie krążą w sieci internetowej. Plotki są też przekazywane z ust do ust, nakręcane rosnącą falą paniki. Wczoraj, w ciągu kilku godzin otrzymaliśmy ich mnóstwo. Większość dotyczyła podejrzenia zarażenia wirusem, jakie miało nastąpić u pracowników największych zakładów z Gostynia i okolic. I jedno jest pewne - wyobraźnia ludzka nie zna granic. I głupota też! A gdzie rozsądek?

Mówi się o akcji na gostyńskich plantach, w której w ratownicy medyczni ubrani w skafandry zabierali do karetki osobę chorą na koronawirus. Na portalu społecznościowym krąży fake news (wysyłany także pocztą mailową) o rzekomym chorym kelnerze, pracującym w jednej z gostyńskich restauracji. W informacji podany jest link do strony. Ten fake news dotarł także do policji. Wraz z funkcjonariuszami ostrzegamy - lepiej linka nie otwierać. Może to być internetowy wirus z „nagim panem”, a podobno jest to „brzydka” strona. Ale dlaczego ofiarą stał się gostyński kelner??? Wieści są zresztą nieaktualne - ktoś bardzo chciał, aby pierwsze zachorowanie na wirusa w Wielkopolsce pochodził z Gostynia. Jest inaczej. Poza tym w Gostyniu nie funkcjonuje szpital miejski - więc czytajmy ze zrozumieniem i nie udostępniajmy. Łatwo w ten sposób kogoś skrzywdzić.

Dziś słyszeliśmy o kucharzu, u którego podejrzewa się koronawirusa. Ma on pracować w znanej gostyńskiej stołówce. Mieszkańcy jednej z dużych wiosek w gm. Krobia bojkotują uczestników wycieczki do Włoch (z różnych miejscowości). Mieli wrócić dwa tygodnie temu, ale zapewniają że po Włoszech chodzili w maseczkach.

Kolejna fala informacji o rzekomych zachorowaniach czy podejrzeniach zarażenia koronawirusem dotyczy pracowników dużych firm produkcyjnych. Otrzymaliśmy mnóstwo „zrzutów ekranu” z wiadomościami, jakie pojawiają się na facebook’u o 3 pracownikach firmy z gminy Piaski, którzy mieli przebywać w izolatce w związku z podejrzeniem zarażenia chorobą Sprawdziliśmy - ta informacja nie została potwierdzona.

Powiatowy sanepid nie wprowadził w firmie Mondi również kwarantanny.

- My w tym temacie żadnych informacji nie posiadamy. A zawsze, jako powiatowa stacja, powinniśmy być informowani o takich sytuacjach - powiedział Michał Ostrowski, dyrektor gostyńskiego sanepidu.
 

W zakładzie Mann Hummel jeden z portierów miał mieć przeprowadzane testy na obecność wirusa. Kiedy wieczorem po portiera przyjechała karetka, pracownicy momentalnie rozpoczęli informować o akcji swoich znajomych i rodziny, że "przed chwilą przyjechali po portiera z „Filtronu”. Dlaczego? Jedne wieści mówiły, że miał być wcześniej we Włoszech. Inne,  że tylko  pracował z Włochami, a jeszcze inne że "podobno na szkoleniu był".

- No i mamy podejrzenie "korona" w Filtronie. Portier, co u nas robił, obłsugiwał Włochów. Z Krzemieniewa gość, czeka na karetke z Poznania - napisał w poście jeden z pracowników.

Wieść rozeszła się błyskawicznie.

Zgodnie z plotkami w firmie dziś rzekomo miała być przeprowadzana kwarantanna, zakład miał stanąć z produkcją. Te informacje również nie potwierdziły się. Zakład pracuje planowo. Dyrektor Państwowej Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Gostyniu poinformował, jak w przypadku firmy Mondi. - W tym temacie również żadnych informacji nie posiadamy - powiedział Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. Ale, zgodnie z powiedzeniem, że „w każdej plotce jest trochę prawdy”, drążyliśmy temat.

 

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, dziś pracownicy firmy Mann Hummel otrzymali pisma, w których członkowie zarządu uspokajają, podając sprawdzone i zweryfikowane informacje. Pracownik firmy ochroniarskiej, świadczącej usługi dla gostyńskiego zakładu FTPL nie jest chory.

- Skontaktowaliśmy się z tą firmą i otrzymaliśmy potwierdzenie, że pracownik przeszedł testy na obecność koronawirusa i testy wykazały wynik negatywny. Nie ma zatem niebezpieczeństwa zarażenia się naszych pracowników, mających kontakt z tą osobą - czytamy w dokumencie, który otrzymał zespół Mann Hummel w Gostyniu. - Zdrowie i bezpieczeństwo naszych pracowników jest dla nas najwyższym priorytetem. Kierujemy się aktualnymi zaleceniami i informacjami wydanymi przez światową Organizację Zdrowia - można przeczytać dalej.

W piśmie znajdują się też wytyczne dla pracowników, jak powinni postępować w przypadku kiedy u siebie zaobserwują objawy choroby i apel o przestrzeganie higieny. Aby fake newsy nie rozprzestrzeniały się w sieci, nie straszyły i nie wzbudzały paniki, podejdźmy do nich ostrożnie, z rozsądkiem i dystansem. Oszczędzimy nerwów sobie i znajomym, nie udostępniając bzdur. I będziemy mieć czyste sumienie, że nikogo nie skrzywdziliśmy.

Sprawdzamy obecnie, czy jakikolwiek mieszkaniec powiatu gostyńskiego jest objęty kwarantanną

Informacje w tej sprawie będziemy przekazywać na bieżąco


JEŻELI PODEJRZEWASZ ZAKAŻENIE KORONAWIRUSEM BEZZWŁOCZNIE, TELEFONICZNIE POWIADOM
 

STACJĘ SANITARNO-EPIDEMIOLOGICZNĄ W GOSTYNIU
65 572 14 75 LUB 65 572 14 66
PO GODZINACH PRACY I W DNI WOLNE POD NUMEREM ALARMOWYM
505 019 375
LUB ZGŁOŚ SIĘ DO ODDZIAŁU ZAKAŹNEGO

autor: Agata Fajczyk

Źródło:

Dodano: 2020.03.11

gostynska.pl Copyright © 2007 - 2020 Południowa Oficyna Wydawnicza
redakcja: ul. Kolejowa 15, 63-800 Gostyń., 65 572 74 00