Dostosuj wydruk

Krążka tego koloru jeszcze w kolekcji nie miały

Krążka tego koloru jeszcze w kolekcji nie miały

Zaledwie w miniony weekend zawodniczki trzecioligowego KA4 resPect wygrały z Juna-Trans Stare Oborzyska 4:0. Mogło to dawać solidną „zaliczkę mentalną” piłkarkom z Krobi, przed odbywającym się w środku tygodni finałem Pucharu Polski na szczeblu województwa wielkopolskiego. Na stadionie w Piaskach naprzeciw KA4 znów stanęła drużyna z powiatu kościańskiego. Jednak rzeczywistość okazała się inna i futbolistki drużyny przeciwnej wyszły na środowy mecz i wcale nie były podłamane sobotnią wysoką porażką.

Pierwsza połowa spotkania stała pod znakiem walki oraz znikomej ilości sytuacji zwiastujących bramkę. Przez pierwsze 15 minut to zawodniczki z Krobi,  częściej przebywały na połowie rywalek, lecz nie wynikało z tego konkretne zagrożenie dla bramki drużyny z Oborzysk. Później gra się wyrównała. Piłkarki Juna-Trans od początku meczu dominowały w liczbie zdobytych rzutów rożnych i ta tendencja utrzymała się do końca spotkania.

Po przerwie obraz gry w zasadzie nie zmienił się. Co prawda 6 minut po gwizdku sygnalizującym rozpoczęcie drugiej części spotkania poszła groźna akcja na bramkę Korneli Kaczmarek, zakończona silny strzałem zawodniczki Juna-Trans, jednak w poczynaniach młodych adeptek piłkarskiego rzemiosła nadal momentami panował chaos. Gdy już się wydawało, że o gola po którejkolwiek ze stron będzie bardzo trudno przyszła 57. minuta meczu. Wtedy to, w szczęśliwych okolicznościach prowadzenie objęło KA4 resPect.

Po rzucie rożnym rywalek, przy próbie wybicia piłkę do własnej bramki skierowała Laura Czudzińska. Rezultat 1:0 nie utrzymał się jednak zbyt długo. Zaledwie trzy minuty później było już 1:1. Po sprokurowanym przez przeciwniczki rzucie karnym szansę na rehabilitację wykorzystała wspomniana Laura Czudzińska. W 64. minucie piłka ponownie zatrzepotała między słupkami KA4, ale w tej sytuacji sędzia Kacper Kendzia odgwizdał oczywistego spalonego. Na kolejną dobrą sytuację kibice musieli czekać niemal kwadrans. W 76. minucie najlepszą okazję do zdobycia bramki bezpośrednio z gry miała Łucja Teofilewska. Zawodniczka z numerem 20 na trykocie wywalczyła sobie pozycję przed „szesnastką” i popisała się pięknym strzałem, który trafił w poprzeczkę bramki teamu ze Starych Oborzysk.

Jak mówi powtarzane od lat piłkarskie powiedzenie: „niewykorzystane sytuacje się mszczą”, choć w tym wypadku możemy raczej mówić w liczbie pojedynczej. W 80 minucie, po świetnym podaniu Wiktorii Szymankiewicz na bramkę KA4 ruszyła Karolina Wlekła i mimo asysty dwóch defensorek nie dała szans Korneli Kaczmarek. Bramka na 1:2 wyraźnie odebrała chęć do gry ubiegłorocznym zdobywczyniom Pucharu Polski w Wielkopolsce, które nie potrafiły już odwrócić wyniku meczu i musiały uznać wyższość rywalek.

Za najlepsze zawodniczki w poszczególnych drużynach uznano: Kornelię Kaczmarek z KA4 resPect Krobia oraz Joannę Ostant z Juna-Trans Stare Oborzyska.

Więcej czytaj w najbliższym wydaniu „Życie Gostynia”.

Zobacz także: 11-latka otarła się o złoto

Finału Pucharu Polski na szczeblu województwa wielkopolskiego

KA4 resPect Krobia  - LZS Juna-Trans Stare Oborzyska 1 : 2
1 : 0 – Laura Czudzińska (57’ - samobójcza)
1 : 1 – Laura Czudzińska (61’)
2 : 1 – Karolina Wlekła (80’)

autor:

Źródło:

Dodano: 2020.10.15

gostynska.pl Copyright © 2007 - 2020 Południowa Oficyna Wydawnicza
redakcja: ul. Kolejowa 15, 63-800 Gostyń., 65 572 74 00