Reklama

Korona obroniła pierwsze miejsce w doliczonym czasie gry.

Opublikowano: 15 maja 2021 21:00
Autor: Sławomir Hajduk

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Nieprawdopodobne rzeczy działy się w sobotnich derbach powiatu gostyńskiego. Kania Gostyń prowadziła po pierwszej połowie 3 : 0, choć to drużyna Michała Roszaka miała więcej sytuacji bramkowych. Po przerwie gospodarze ruszyli do odrabiania strat i w ostatniej akcji meczu Szymon Słoma doprowadził do remisu 3 : 3.

Reklama

W 28. kolejce drugiej grupy piątej ligi Korona Piaski podejmowała na własnym boisku Kanię Gostyń. Przed sobotnim spotkaniem zespoły dzielił w tabeli tylko jeden punkt i po wielu miesiącach drużyna Michała Roszaka mogła stracić pozycję lidera. Po pierwszej połowie było tego bardzo blisko. Goście już w 2. minucie objęli prowadzenie. Gola strzelił Wojciech Kłakulak. Korona prowadziła grę i szukała bramki wyrównującej. W 19. minucie Szymon Słoma trafił w słupek. Mimo optycznej przewagi gospodarzy Kania w 20. minucie prowadziła już 2 : 0. Kapitalnym strzałem z rzutu wolnego Arkadiusza Michałowicza pokonał wychowanek Korony Błażej Danielczak. Miejscowi konstruowali kolejne ataki. Łukasz Fabich trafił w poprzeczkę, a kolejny gol w 39. minucie padł po drugiej stronie boiska. Po raz drugi piłkę w bramce Korony umieścił Wojciech Kłakulak. Lider był na łopatkach, ale podniósł się w drugiej połowie. W 49. minucie gospodarze zdobyli gola z rzutu karnego. Kamila Pakosza pokonał Jakub Rerak. Korona kontakt złapała po golu Piotra Sarbinowskiego w 80. minucie. Gospodarze chcieli obronić pozycję lidera i w ostatniej akcji meczu osiągnęli swój cel. Do remisu 3 : 3 doprowadził Szymon Słoma.

- Po takim meczu chce się wszystko rzucić. W pierwszej połowie mieliśmy dużo „setek”. Byliśmy stroną przeważającą, a to Kania strzelała bramki. Piłka była w tym momencie niesprawiedliwa. W drugiej części cisnęliśmy i szukaliśmy goli. Jestem zadowolony z postawy chłopaków, bo wszystko realizowaliśmy. Obroniliśmy remis, ale z tego cieszy się Stęszew i inne zespoły, które są za nami. Ja nie jestem zadowolony z takiego rozstrzygnięcia. Zasłużyliśmy na coś więcej. Obroniliśmy fotel lidera, ale nam chodziło o trzy punkty. Taki był zamiar - podsumował trener Korony Piaski Michał Roszak

- Jak się wygrywa 3 : 0 i remisuje 3 : 3 to można mieć duży niedosyt tym bardziej, że bramka padła w ostatniej minucie spotkania. Obiektywnie trzeba przyznać, że Korona miała więcej sytuacji od nas. W niektórych sytuacjach dopisywało nam szczęście. Remis nie krzywdzi żadnej z drużyn. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, ale chcieliśmy to wygrać. Jest niedosyt, ale z przebiegu meczu remis jest sprawiedliwy. Z takiego rozstrzygnięcia najbardziej cieszą się zespoły, które są za nami - skomentował sobotnie derby trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.

Korona Piaski – Kania Gostyń 3 : 3 (0 : 3)
0 : 1 – Wojciech Kłakulak (2’)
0 : 2 – Błażej Danielczak (20’)
0 : 3 – Wojciech Kłakulak (39’)
1 : 3 – Jakub Rerak – z rzutu karnego (49’)
2 : 3 – Piotr Sarbinowski (80’)
3 : 3 – Szymon Słoma (90+4)
Korona Piaski: Michałowicz – Tomaszewski (88’ P. Skrzypczak), Frąckowiak, Cubal, Wojtyczka, T. Szymczak, H. Szymczak (88’ D. Naskrent), Fabich (70’ Dziura), Rerak, Słoma, Sarbinowski
Kania: Pakosz – Jankowski, D. Krzyżostaniak, Maćkowski, Łapawa, Wachowski, Danielczak, Jędryczka (83’ Bolewicz), Aksamit, Szkudlarek (72’ Smektała), Kłakulak (65’ Wosiak)

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)
  • miesiąc temu | ocena +5 / -2

    zibi

    Zmiany w drugiej połowie to jakiś dramat! Gratulacje na własne życzenie remis brawo!!!

  • miesiąc temu | ocena +12 / -2

    Korona

    Panie Wosiak to nie jest sprawiedliwy remis, chyba pan inny mecz oglądał w tym meczu powinno być 8:4 dla Korony, ale okazało się, że piłka jest niesprawiedliwa

    • 25 dni temu | ocena +1 / -0

      Kros

      Korona 2 bramki strzeliła tak naprawdę z przypadku bez okazji i po części cieszyć się może że dopisało jej szczęście i wyrównała. Może miała inne okazję ale nie wszystkie były takie czyste a bramki całkiem przypadkowe

    • miesiąc temu | ocena +1 / -4

      Piotr B.

      W piłce nożnej liczą się strzelone gole , nie sytuacje , nie posiadanie piłki , nie liczba oddanych strzałów . Liczy się to co w siatce. Statystyka się nie liczy a tylko zdobyte bramki.

      • miesiąc temu | ocena +6 / -1

        Korona

        Tylko po co mówić, że to sprawiedliwy remis jak to nie prawda

  • miesiąc temu | ocena +10 / -0

    Krzysztof

    Błażejczak i Jędryczka wielkie umiejętności... .........i ogromne lenistwo

    • miesiąc temu | ocena +4 / -0

      Danielczak

      leszek74