Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M AA1 - Fines
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK

Karabin nosili nawet do kibla

› Społeczeństwo ponad rok temu    22.08.2018
Bogdan Bujak
komentarzy 11 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. arch. prywatne Gerard Misiaczyk

Na zawołanie szeregowej Anny Szymaniak: „Zawsze gotowi...” z gardeł pierwszych 85 terytorialsów 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej zgromadzonych na leszczyńskim rynku wydobyła się druga część motta tej formacji: „...zawsze blisko”. Przysięgę żołnierzy terytorialnej służby wojskowej złożoną 12 sierpnia, na kilka dni przed Świętem Wojska Polskiego oglądało i oklaskiwało sporo osób - zdjęcia i film z przysięgi znajdziesz TUTAJ.

Wspólnie z pozostałymi rodzajami naszych sił zbrojnych stoicie na straży bezpieczeństwa państwa. Podstawowym waszym zadaniem jako teytorialsów jest obrona regionu, w którym mieszkacie. Zarówno w przypadku konfliktu zbrojnego, jak i sytuacji kryzysowych czy klęsk żywiołowych macie przede wszystkim chronić lokalną społeczność. Służyć jej wsparciem i pomocą – mówił do nowo przyjętych w szeregi żołnierskiej braci wiceminister obrony narodowej Tomasz Zdzikot.

Wsłuchując się w te słowa oraz wyrazy uznania, które skierował do swoich podkomendnych pułkownik Rafał Miernik, dowódca 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej trudno uwierzyć w komentarze, które pojawiły się pod relacją ze złożenia przysięgi.

– Żałosne, jak można nazywać żołnierzem kogoś kto przez 16 dni przechadzał się po jednostce wojskowej – pisał na naszym portalu Znawca.

Oczywiście niektórzy stanęli w obronie żołnierzy WOT-u, ale niesmak pozostaje. Czuje go również Gerard Misiaczyk, jeden z pierwszych terytorialsów z naszego powiatu, który na rynku w Lesznie tego dnia również wypowiedział słowa roty przysięgi: „Ja żołnierz Wojska Polskiego...”.

– Czytam opinie o Wojskach Obrony Terytorialnej jako o jakimś wojsku niedzielnym i jest mi bardzo przykro. Naprawdę, po tym, co przeżyłem, przeżyliśmy, to człowieka bulwersuje. (...) To nie jest tak, że można sobie wstać zza biurka czy z kanapy i przejść te 16 dni. Bez przygotowania nie da się tego zrobić – tłumaczy kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej w Piaskach i opowiada o tej słynnej już „szesnastce”, czyli 16 dniach szkolenia przygotowawczego do służby wojskowej.

A przez ten czas z jednym się nie rozstawał - swoim karabinem, z którym chodził nie tylko do kantyny. 

– Nawet idąc do toalety miało się broń w zasięgu ręki – mówi Gerard Misiaczyk.

Jak o swoich przeżyciach na leszczyńskim poligonie i śremskiej strzelnicy mówi gostyński terytorials? Co najbardziej zapało mu w pamię? Dlaczego zdecydował się na taki rodzaj służby? Co może zaoferować WOT zwykłemu Kowalskiemu? - odpowiedzi znajdziesz w aktualnym wydaniu "Życia Gostynia". 

Krok milowy do obwodnicy Gostynia zrobiony

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (11)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ WOTBOT
    ponad rok temu ocena: 100%  11
    każdy zawodowy żołnierz ma obowiązek nosić karabin przy sobie kiedy pobierze go z magazynu, nawet do kibla i nie ma w tym nic nowego i wartego uwagi :)
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ wip
    ponad rok temu 10
    Muszą przetrwać co najmniej 1H aby wybrańcy zdążyli wsiąść do samolotów ,czyli jak zawsze miesko arrmatnie.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ sad
    ponad rok temu ocena: 100%  9
    Cóż pewnie trochę wojska posmakowali. Może bardziej przygody niż wojska. W większości działań wojskowych nie ma miejsca na indywidualistów. A trudno nauczyć się działań zespołowych na 16 dniowym szkoleniu. Jestem zdania, że powołanie tego typu jednostek to po prostu strata kasy. A jeżeli maja oni nam pomagać, to program szkolenia powinien być inny. Nie powinni latać z karabinem z którego chyba nie bardzo potrafią strzelać, ale powinni umieć udzielić pomocy podczas kataklizmów, katastrof i innych masowych zdarzeń losowych. a tak nie są ani wyszkolonymi żołnierzami, ani ratownikami.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Gratuluje
    ponad rok temu ocena: 100%  8
    Ty jesteś najmądrzejszy! Ty wiesz wszystko! Jesteś najlepszy!
    ~ .rezerwista
    ponad rok temu ocena: 33%  7
    Cały cykl szkolenia trwa trzy lata dokładnie 128 dni, 16 dni to pakiet startowy. Sporo maja jeszcze przed sobą.
    ~ xyz
    ponad rok temu ocena: 71%  6
    W czasach obowiązkowej zsw. to uchylali się od służby, a teraz to wielcy obrońcy naszych granic .......
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ rewerwista.
    ponad rok temu ocena: 33%  5
    Kto, dziewiętnasto-dwudziestolatkowie? Żartujesz czy o droge pytasz? Połowa WOTu to rezerwiści. Włącz myślenie.
    ~ rezerwista
    ponad rok temu ocena: 75%  4
    Wychodzi na to, że WOT obroni nas i region przed ... jednostkami typu Shayetet 13 , Specnaz i GRU oraz , że po 16 dniach szkolenia będą na równi z SAS-em czy Navy Seals z USA :) życzę powodzenia ! Bo raczej "chłopów z pola" to tu żaden "wróg" na wojnę do Polski nie wyślę :) Zamiast inwestować w wojsko zawodowe to kasa idzie.......
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ rezerwista
    ponad rok temu ocena: 0%  3
    A kiedy ostatni raz byłeś na Rezerwie, że sądzisz falową miarką małolatów?
    ~ rezerwista
    ponad rok temu ocena: 100%  2
    Pyra w przeciwieństwie do tego "przedszkola" ja byłem w prawdziwym Wojsku a nie ukrywałem się przed WKU i do włazu spokojnie dziś wejdę :)
    ~ Pyra
    ponad rok temu ocena: 43%  1
    Januszu, a czy Ty z lustrzyca trzeciego stopnia przeciśniesz się do włazu BeWuPa, skoro do passata 1.9TDI kombi wsiadasz tyłem?