Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Fines
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

Kierownik niezgodnie z prawem?

› Aktualności 4 miesiące temu    3.03.2019
Agata Fajczyk
komentarzy 21 ocen 3 / 67%
A A A
Borek Wlkp. Grzegorz Marszałek jest kierownikiem ZAZ Leonów od 2011 r. Kontrola wykazała, że nie ma odpowiednich kompetencjiBorek Wlkp. Grzegorz Marszałek jest kierownikiem ZAZ Leonów od 2011 r. Kontrola wykazała, że nie ma odpowiednich kompetencji fot. fotomontaż Z. Pacanowski

Grzegorz Marszałek został zatrudniony na stanowisku kierownika Zakładu Aktywności Zawodowej w Leonowie niezgodnie z prawem? Tak wykazał audyt, który trwa w boreckiej gminie. Burmistrz Marek Rożek, jako pracodawca, został zobowiązany do zawarcia porozumienia, zmieniającego warunki pracy i płacy z pracownikiem. Zaplanował spotkanie, do którego nie doszło. I wtedy sprawa „wypłynęła”.

- Nikogo i nigdzie nie zwolniłem, porządkuję tylko sytuację, którą porządkować muszę i ciągle wierzę, że się dogadamy - skomentował burmistrz Marek Rożek.

O sytuacji w ZAZ Leonów włodarz Borku mówił na ostatniej sesji rady miejskiej, 21 lutego. Chciał zdementować rozsiewane w gminie plotki o zwolnieniach i o tym, że „nie wiadomo, co burmistrz wyrabia”. Powołał się na trwający w urzędzie audyt, który od maja 2018 roku wykonuje firma Audit Consulting Municipal Sp. z o.o. z Chorzowa, za kwotę 49 200 zł. Wyjaśnił radnym, co jest powodem prowadzonych kontroli i jak przebiegają. Audyt był wpisany do planu finansowego gminy (WPF), będzie trwał do końca 2019 r. Skontrolowano zamówienia publiczne, sprawdzono dotacje udzielone przez gminę. W 2019 r. audyt rozpoczęto od gospodarki odpadami oraz jednostek organizacyjnych. Przeprowadzono już kontrolę m.in. w ZAZ w Leonowie. - Poproszono mnie o dokumenty kierownika zakładu aktywności. I na samym początku zwrócono mi uwagę, że zatrudniona na tym stanowisku osoba nie spełnia wymogów formalnych - poinformował Marek Rożek.

Przepisy się zmieniły

Burmistrz poprosił o ekspertyzę prawną. Z opinii, pod którą podpisany jest radca prawny Mieczysław Klupczyński wynika, że w dniu nawiązania stosunku pracy na stanowisku kierowniczym (15 listopada 2011 r.) Grzegorz Marszałek nie spełniał (i nie spełnia do dziś) wymaganego przepisami artykułu ustawy o pracownikach samorządowych, który mówi, że „pracownikiem samorządowym zatrudnionym na podstawie umowy o pracę na kierowniczym stanowisku urzędniczym mogła być osoba, która dodatkowo spełnia warunek posiadania wykształcenia wyższego - I lub II stopnia, w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym”. Jest to warunek ustawowy i żaden przepis prawa nie daje możliwości odstąpienia od niego. Ekspertyza mówi o tym, że prawo pod tym względem zmieniło się od 1 stycznia 2009 r. Pracownicy, którzy w dniu wejścia ustawy tj. 1 stycznia 2009 r. nie spełniali warunków, nie posiadali wykształcenia wyższego, a mieli podpisane umowy o pracę, mogli nadal być zatrudnieni na kierowniczych stanowiskach. Jednak umowa z Grzegorzem Marszałkiem na czas nieokreślony, na urzędniczym stanowisku kierownika została podpisana później - w połowie listopada 2011 r. Czyli - w świetle prawa Grzegorz Marszałek nie spełniał wymaganego przepisami artykułu - ustawy o warunkach posiadania wykształcenia wyższego i nie powinien być zatrudniony na stanowisku kierowniczym jednostki samorządowej. Kontrola wykazała również, że podczas przeprowadzania konkursu na kierownika samorządowej jednostki ZAZ w Leonowie, w opisie stanowiska dopisano pkt. 7 „bez żadnej podstawy prawnej”. Napisano, że „mimo niespełnienia kryteriów (braku wykształcenia - przyp. red.), kierownikiem może być (Grzegorz Marszałek - przyp. red.) z uwagi na brak kadry na rynku”. - Takie działanie burmistrza Borku Wlkp. pełniącego 1 lipca 2011 roku tę funkcję, było niezgodnie z prawem - napisał radca prawny.

Nie miałem zamiaru zwalniać

Burmistrz Marek Rożek został zobowiązany do podjęcia działań, które doprowadzą do tego, że na stanowisku kierownika w ZAZ w Leonowie wszystko będzie zgodne z prawem. - W związku z tym, że pan Marszałek posiada wykształcenie średnie, może być zatrudniony na podstawie umowy o pracę co najwyżej na stanowisku urzędniczym - napisano w ekspertyzie prawnej. Po otrzymanej opinii Marek Rożek wystosował pismo do kierownika Grzegorza Marszałka, które listem poleconym zostało dostarczone do ZAZ w Leonowie. Kierownika na miejscu nie było, pismo nie zostało odebrane. W Zakładzie pozostało więc awizo, a - zgodnie z procedurami - listonosz był zobowiązany zanieść list pismo z powrotem na pocztę.

- Pismo nie zostało z poczty odebrane ani we wtorek, ani w środę, a w czwartek (14 lutego - przyp. red.) zamierzałem spotkać się z kierownikiem. Nie przyszedł, więc zacząłem się interesować - dlaczego? Okazało się, że pismo leży na poczcie. Odebrałem je stamtąd i wystosowałem nowe. Treścią jedno od drugiego różni się tylko jedną rzeczą - w jednym było napisane: „w celu omówienia tych spraw zapraszam pana na spotkanie do urzędu miejskiego w Borku Wlkp. 14 lutego 2019 roku na godzinę 9.00”. Nie chciałem wnikać, dlaczego kierownik nie przyszedł, wystosowałem drugie pismo - wyjaśniał burmistrz Borku.

Przeczytał radnym treść pisma, jakie wystosował do Grzegorza Marszałka. Wyjaśniając konieczność spotkania, powołał się w nim na ekspertyzę prawną. - W związku z powyższym proponuję panu zawarcie porozumienia, zmieniającego warunki pracy i płacy, wynikające z umowy o prace z dnia 15 listopada 2011 roku - napisał burmistrz do kierownika ZAZ Leonów. Zaprosił go do ratusza na spotkanie 15 lutego, na godzinę 11, zaznaczając, że jeśli termin nie odpowiada ze względu na obowiązki czy przyczyny losowe, można przez sekretariat ustalić nowy. Drugie pismo burmistrz Borku osobiście zawiózł do ZAZ w Leonowie. Kierownika tam nie zastał. - Na liście podpisany też nie był. W pracy jednak rano był. Przekazałem pismo księgowej, potwierdziła mi odbiór - mówił Marek Rożek na sesji. Zaznaczył, że nie ma zamiaru zwalniania Grzegorza Marszałka. - Niestety, zgodnie z prawem nie może piastować stanowiska. Liczyłem na porozumienie, przesunięcie na inne stanowisko i zakończenie tematu - dodał burmistrz Borku. Grzegorz Marszałek wciąż jest kierownikiem ZAZ w Leonowie. - To jest i tak łagodne podejście od tematu - zaznaczył burmistrz. W opinii prawnej napisano, że w przypadku braku woli zawarcia porozumienia przez pracownika, następnym krokiem wykonanym przez pracodawcę, winno być wypowiedzenie.

Nie miał prawa cofnąć listu?

Na sesji odezwał się radny Romuald Gawroński, który jest listonoszem. Zarzucił burmistrzowi, że nie miał praw odebrać z poczty listu, który był adresowany do Grzegorza Marszałka. - Pan go wysłał. Może pan go cofnąć, ale jeśli nie było próby doręczenia. A tu było, w Leonowie osobiście awizowałem list - mówił radny Gawroński. Nawiązał też do sytuacji sprzed 8 lat, kiedy zakład w Leonowie był w trudniej sytuacji finansowej.

- Jak ZAZ leżał w gruzach to wtedy Marszałek był w porządku. Jak wyprowadził ZAZ na taką ścieżkę, że jest na plusie to jest niepotrzebny. Bardzo bym chciał, żeby pan zrobił tyle, co Marszałek przez 8 lat - mówił radny.

W odpowiedzi Marek Rożek stwierdził, że za swoje zasługi Grzegorz Marszałek był wynagradzany odpowiednią pensją. Burmistrz nawiązał jeszcze raz do sposobu przeprowadzania konkursu. - Było to niezgodne z prawem. Dopisano punkt, że może to być osoba z wykształceniem średnim. W konkursie uczestniczyła osoba z wykształceniem wyższym. Przeszła do II tury. I odpadła - zaznaczył Marek Rożek. Odpowiadając na zarzuty, że 4 lata temu nie zrobił porządku, powiedział, że nie był świadomy, iż zmieniły się przepisy, co zostało mu przedsatawione podczas tegorocznego audytu. Burmistrz zaznaczył, że sprawa wcale nie musiałaby znaleźć się na sesji rady miejskiej, gdyby kierownik podjął uczciwą rozmowę.

- Nie pozwolę sobie na zakłamania w gminie, w której działam zgodnie z prawem i w dobrej woli. Uważam, że Grzegorz Marszałek w ZAZ powinien zostać, powinien tam pracować, ale według prawa nie może pracować na kierowniczym stanowisku. Miałem przygotowaną dla niego propozycję - koordynatora ds. zaopatrzenia, usług czy innego stanowiska. Po to był wezwany na rozmowę, aby się dogadać, porozumieć, aby sprawę zakończyć - powiedział M. Rożek.

Radny Gawroński zauważył, że burmistrz wie doskonale, dlaczego kierownik ZAZ nie mógł stawić się w urzędzie na rozmowę. Chodziło najprawdopodobniej o kłopoty zdrowotne.

Bał się, że to wypowiedzenie

Grzegorz Marszałek nie ukrywa, że nie ma wyższego wykształcenia. Skończył policealne studium zawodowe - dwa kierunki. - W ciągu tych lat nikt mi za bardzo nie mówił „musisz pan skończyć studia” - przyznaje. Podkreśla, że wystartował w konkursie na stanowisko kierownika w czasie, kiedy Zakład utracił płynność finansową. - Tam był potrzebny „chłop do roboty”, a nie do siedzenia za biurkiem - mówi.

Kierownik zaznacza, że nabór na stanowisko nie był szykowany specjalnie pod niego, bo ze średnim wykształceniem startowało kilka osób - późniejszych pracowników ZAZ. - Była jedna z wyższym wykształceniem. Radca prawny prawdopodobnie źle interpretuje „stanowisko urzędnicze” - wyjaśnia G. Marszałek. Dlaczego nie odebrał pisma z urzędu? Prawdopodobnie z powodu plotek, że „burmistrz robi porządek w ZAZ-ie”. - Zaczęło mnie to zastanawiać. Dwunastego dnia miesiąca wysyła się wypowiedzenia z pracy. Nie odbierałem, bo nie wiedziałem, co mam robić. List polecony z urzędu przyszedł do mnie pierwszy raz od 8 lat - z adnotacją „do rąk własnych” - tlumaczył Grzegorz Marszałek.

+ 2 głosów: 3 (67%) 1 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (21)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ --PieTrek
4 miesiące temu ocena: 78%  21
Ważniejszych tematów widocznie w Borku nie ma. Do Pana Burmistrza mam tylko jedno pytanie?: Dlaczego jak normalny człowiek, nie wykręcił Pan numeru do p. Grzegorza i powiedział mu :Grzegorz, przyjedź, musimy pogadać o twojej pracy, bo wyszły drobne problemy i musze Cie przenieść. Jeśli nie możesz to daj znac. Czy to jest problem? Czy burmistrz nie może dzwonić w takich sprawach. List wysłał poleconym, sam zawiózł nawet do ZAZ. Widzi ,że nie ma p. Marszałka, ale nie zadzwoni. Coś tu jest nie halo. Życzę Panu Grzegorzowi wytrwałości w zakończeniu tej sprawy. To co on robi dla innych doświadczyłem też i na sobie i to bardzo bezinteresownie, bo nie pochodzę z tej gminy, a mieszkam od niedawna. Pozdrawiam.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ TR
4 miesiące temu ocena: 79%  20
Ktoś tu sobie swoimi decyzjami strzelił nie tylko w kolano, ale i w łokieć:)
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Wasz ,,wielbiciel"
4 miesiące temu ocena: 42%  19
Świat się zmienił, komuniści muszą odejść. Widać nic do Was nie dociera ale wkrótce dotrze.
~ SAPER
4 miesiące temu ocena: 96%  18
Coraz więcej tu rzeczy śmierdzi.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Listowy
4 miesiące temu ocena: 87%  17
Jesteśmy bardzo ciekawi co było w pierwszym liście?czyżby ...... ............... To o czym każdy myśli?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Władek
4 miesiące temu ocena: 90%  16
Do kom Tomek Widać, że Tomek jest dobrze zorientowany w sprawie i powiązaniach radcy z urzędu z firmą. Może tak można jak tak robią. Z tego internetu jak się wpisze dane wszystko jest.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mieszkaniec Borku
4 miesiące temu ocena: 29%  15
Pan Marszałek powinien stracić swoje stanowisko ! Burmistrz postępuje dobrze, ponieważ w Borku każdy Marszałek dba o swoją dupę i swoich bliskich , taka jest prawda :( Miłego Dnia
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Maria
4 miesiące temu ocena: 84%  14
A nie jeździłeś kiedyś na obozy strażackie. Jak tak to Marszałek dbał też o twoją dupę! I o dupę wielu mieszkańcow których dzieci tam jeździły. Dbał o dupę wielu mieszkańców, jak i inni strażacy. Teraz dbał o dupę osób pracujących w zaz. Twoje dziecko może chodzi na treningi wisły, to Marszałek też dba o twoją dupę. Jak jesteś z Karolewa i zobaczysz że sołtys zrobi coś dla ludzi, to też będzie twoja dupa. Może dbał o swoją, ale dbał o wiele innych dup. Teraz dla niego najważniejsze jest zdrowie i tego mu życze. A ci co nie dbają o swoją dupę niech uderzą się w pierś. A jak jesteś taki mądry to przyjdz i powiedz to im prosto w pysk bohaterze z internetu.
~ zwz
4 miesiące temu ocena: 82%  13
Już dajcie sobie spokó Życie Gostynia piszecie ten sam artykuł poraz drugi nie macie o czym pisac to lepiej wcale nie piszcie jak zwykle zrobiono z igły widły i myslicie ze ktos da sie na to nabrac prawda jest taka że tyle co zrobił Grzegorz dla gminy Borek to nikt i to ze miał za to płacone to jest jedno a drugie nikt nie wie ile zrobił za DARMO czemu o tym nie napiszecie? Ano o tym sie nie pisze bo sensacji żadnej z tego nie bedzie a ci co znaja Grzegorza to wiedza co zrobił i ile jeszcze zrobi podkreslam za DARMO jezeli mu oczywiscie na to zdrowie pozwoli! Trzymaj sie Grzesiu a tymi wszystkimi krzykaczami sie nie przejmuj bo do pięt ci nie dorastają!!!
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Karolew
4 miesiące temu ocena: 44%  12
W jaki sposób został kierownikiem chyba wie bo jest bystry.
~ redakcja
4 miesiące temu 11
Ktoś się pomylił. Na portalu gostynska.pl piszemy artykuł po raz pierwszy
~ Lolo
4 miesiące temu ocena: 79%  10
Panie Grzegorzu głowa do góry my dobrze wiemy że tylko dzięki Panu I ludziom których Pan ma I którymi kieruje zaklad istnieje I przynosić duże dochody gminie .A jak sie burmistrzowi nazwiska Marszałek nie podobają co ostatno widać I słychać to niech się zwolni sam I robi to co lubi bo żądzenie mu słabo wychodzi.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ tak
4 miesiące temu ocena: 100%  9
Rządzenie przez ,,rz".
~ Tomek
4 miesiące temu ocena: 85%  8
Audyt jest przeprowadzany przez niezależnych ekspertów (wewnętrznych lub zewnętrznych). Są oni nazywani audytorami. Pojęcie „audytu” stosowane jest zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Współcześnie audyt przeprowadzany jest w sposób ukierunkowany raczej na usprawnienie organizacji, niż na wskazanie nieprawidłowości. Nie ma charakteru represyjnego; w raporcie z audyt nie powinno wymieniać się nazwisk i wskazywać winnych. Badanie rozpoczyna się od analizy ryzyka, a podstawą badania są systemy kontroli. Pojęcie audytu bywa mylone z kontrolą. W odróżnieniu od kontroli audyt działa na podstawie planu (kontrola często przeprowadzana jest na zlecenie), jego celem jest usprawnienie organizacji (celem kontroli jest znalezienie nieprawidłowości i winnych), skupia się na ocenie ex-ante (kontrola na ex-post), i jest niezależny.- moje pytanie, jak moze być ocena jezeli audyt trwa, dlaczego wymienia się z nazwiska osoby, dlaczego audyt prowadzi firma ktorej radca prawny jest wspolnikiem i dodatkowo w czasach powstania zatrudnienia byl radca prawnym w urzedzie - przecież oceniany jest także stan prawny, a audyt ma byc niezalezny - to tak jakby szef, kierownik dzialu robil sam sobie audyt. I ostatnie pytanie dlaczego zabraklo burmistrzowi 20 groszy na telefon do pana kierownika w tej sprawie?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Tomek
4 miesiące temu ocena: 80%  7
O tym czy to jest przekręt decydują sądy i prokuratura. Jeżeli ktoś posiadł wiedzę i nic z tym nie zrobił (czytaj: nie zgłosił do prokuratury) staje się domniemanym plotkarzem. A to zgodnie z KK jest również przestępstwem. Przekręty wyjaśnia się oficjalnie tj. za pomocą organów ścigania a nie za pomocą mediów. Nie trzeba być prawnikiem czy urzędnikiem by to wiedzieć
~ prawo
4 miesiące temu ocena: 67%  6
Nie ma znaczenia czy audyt czy nie. Jeżeli ktoś posiądzie daną wiedzę i nic z tym nie zrobi sam staje się zamieszany i współwinny w danym przekręcie.
~ prawo
4 miesiące temu ocena: 77%  5
Przekręty wyjaśnia się oficjalnie.
~ Borek
4 miesiące temu ocena: 75%  4
Żal burmistrzu cie słuchać .Jedna wielka obłuda i zakłamanie .Pomyśl dwa razy zanim coś zrobisz Borek to małe miasteczko każdy O każdym wie co robi ? Jak robi ? I kto z kim śpi?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Skoczek
4 miesiące temu ocena: 98%  3
Ty będziesz, czy trzeba będzie coe szukać!
~ Mieszkaniec
4 miesiące temu ocena: 88%  2
Do radnego Szkoda czasu na ten wasz cyrk.
~ radny
4 miesiące temu ocena: 37%  1
Bohaterze przyjdź na sesję i wysuń oficjalne zarzuty.