Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - Fines
R E K L A M AB1 - Ubojnia Gola

Nie wyganiają bocianów z wioski. Chcą je tylko przeprowadzić

› Aktualności 2 miesiące temu    13.04.2019
Agata Fajczyk
komentarzy 6 ocen 4 / 100%
A A A
Gostyń. Do Krajewic w tym roku przyleciała para bocianów. Będą młodeGostyń. Do Krajewic w tym roku przyleciała para bocianów. Będą młode fot. A. Fajczyk/fotomontaż Z. Pacanowski

Zagłuszają syrenę alarmową, rzucają patykami w ćwiczących strażaków-ochotników, czasami głośno klekoczą, ale przede wszystkim zanieczyszczają odchodami elewację miniremizy. Czasami komuś z debatujących pod słupem też się dostanie. Mowa o bocianach, które od kilku lat mają swoje gniazdo w Krajewicach (gm. Gostyń).

- Ptaków z wioski nie wyganiamy. Przyzwyczailiśmy się, że mamy bociana. Wystarczy słup przestawić kilka metrów w bok i będzie dobrze. I budynek remizy estetyczniej będzie wyglądał - mówi sołtys Tomasz Ratajczak.
 

Problem z bocianami ma na szczęście niewielu mieszkańców wioski. W połowie lutego jeden z nich - Henryk Kołak zainicjował zebranie wiejskie, na którym pojawili się przedstawiciele gostyńskiego magistratu (chociażby z zarządzania kryzysowego), sołtys oraz członkowie miejscowej jednostki OSP. Wioskę reprezentowało 10 osób. Bocianie gniazdo, dużych rozmiarów, mieści się w środku Krajewic, w pobliżu sklepu, w bezpośrednim sąsiedztwie remizy. Ptakom spodobał się maszt syreny strażackiej. Nowy sołtys Tomasz Ratajczak przyznaje, że rzeczywiście gniazdo tłumi dźwięk alarmu. - Włączenie strażackiej syreny to duży kłopot. Osoba, która go uruchamia, trzęsie się razem z masztem i remizą, ponieważ drgania i dźwięk biegną w dół, zamiast w bok. Cała remiza się trzęsie, a w odległości 100 - 200 metrów od remizy, syreny już nie słychać. W remizie za to jest hałas - opowiada.

Podczas wiejskiego zebrania debatowano, jak rozwiązać problem - mieszkańcy mieli okazję się wypowiedzieć, czy chcą się pozbyć bocianiego gniazda (do którego przyzwyczaili się zarówno miejscowi, jak i przejeżdżający przez wioskę mieszkańcy gminy) całkowicie, czy przenieść w inne miejsce. Henryk Kołak, jeden z druhów-ochotników chciałby, aby bocianie gniazdo w ogóle z wioski zniknęło. Na zebraniu sugerował, żeby urzędnicy zabrali sobie bociana nawet w bagażnik, albo "zeby gniazdo w park rzucić". Uzasadnienie było takie, że park jest niedaleko sklepu, a umieszczone tam bociany nie zanieczyszczałyby elewacji remizy.

- W momencie, kiedy bociany się wypróżniają w swoim gniazdku, wszystkie odchody lecą na remizę - na dach, na elewację. Farba szybko się brudzi, przy ładnej pogodzie nieestetycznie to wygląda. Później nawet deszcz nie jest tego w stanie spłukać - mówi sołtys.

Jednak bociany białe są z tych gatunków ptaków, które nie zakładają gniazd w lesie, ani tym bardziej w parku, za to w pobliżu osad ludzkich, budując je na drzewach czy budynkach gospodarczych.

O "kurniku", który świetnie spełnia się, jako wiejska świetlica - KLIK

Ostatecznie uzgodniono z pracownikami Urzędu Miejskiego w Gostyniu, że w wiosce pojawi się nowy słup, z platformą do założenia gniazda. Będzie on oddalony od obecnego o 5 - 10 metrów w bok. Tylko wtedy jest szansa, że bocian ponownie założy gniazdo w Krajewicach, a większość mieszkańców tego by chciała. Ptak czuje się tam, jak u siebie. Lubi przebywać w parku, w pobliżu stawu (zobacz zdjęcia).

- Jeśli słup stanie niedaleko obecnego gniazda, to ptaki powinny się nim zainteresować, chociaż trudno zagwarantować, czy bociany się tam zagnieżdżą ponownie. Nie wiem, czy ktoś jest w ogóle to w stanie przewidzieć - powiedział Henryk Mąka, po. kierownika w Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu.

Osoby, które nagłośniły sprawę miały nadzieję, że bociany będą przeprowadzone już wiosną, ale - zgodnie z przepisami - urzędnicy sami nie mogą podejmować żadnych kroków w tej kwestii. Wszystko wymaga uzgodnień z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Poznaniu. Zebranie wiejskie odbyło się w połowie lutego, a od 1 marca rozpoczął się okres lęgowy ptaków i bociany są pod ochroną. Gmina w ciągu 2 tygodni nie była w stanie uzyskać wszelkich pozwoleń potrzebnych do postawienia nowego, solidnego słupa i przeniesienia platformy. Zabezpieczono tylko naruszone w trakcie wichury gniazdo. Gostyńscy urzędnicy zapewniają, że nie będzie zlikwidowane, a sprawa z przeprowadzką boćków zostanie zrealizowana w październiku.

Mieszkańcy sadzili las - CZYTAJ TUTAJ

+ 4 głosów: 4 (100%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (6)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ modry
    2 miesiące temu ocena: 100%  6
    A panu Henrykowi Kołakowi bocian móżdżek rozdziobał i gada aby gadać.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Pawel
    2 miesiące temu ocena: 100%  5
    Ciekawe gdzie jest stowarzyszenie obrońców zwierząt Noe?
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Maria
    2 miesiące temu ocena: 100%  4
    Całe krajewice ...i tylko bocianów zal
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Ja
    2 miesiące temu ocena: 100%  3
    A nie lepiej zamiast ustawiac slup i wierzyc ze ptaki sie przeniosa to przeniesc syrene? Ptaki wowczas zasiedlalyby "swoje" gniazdo a i syrena bylaby skuteczna....?
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ MAREK E
    2 miesiące temu ocena: 100%  2
    Głupota ludzka nie zna granic. a może pomysłodawcę przenieś na syberię
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ seren
    2 miesiące temu ocena: 100%  1
    Trzeba było o tym pomyśleć przed wiosną
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji