Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 - najhipoteczny UL 21-27 lutego
R E K L A M AB1 - MAT-BRUK

Strażacy przez kilka godzin walczyli z wodą [WIDEO]

› Aktualności ponad rok temu    16.08.2015
Agata Fajczyk
komentarzy 5 ocen 3 / 100%
A A A
 fot. A. Fajczyk

Ulice Topolowa, Podleśna, Hutnika, Bojanowskiego, Polna, Strzelecka (a także droga przez Brzezie) gostyński deptak - to tylko niektóre miejsca w Gostyniu, które w sobotę wieczorem zamieniły się w rwące potoki, a nawet rzeki.

Powodem było gwałtowne załamanie pogody, do jakiego doszło nad naszym powiatem w sobotę wieczorem. Przy ul. Polnej po chwili ulewnego deszczu woda ze studzienki wystrzeliła niczym kilkunastometrowa fontanna. Zalana ulica Podleśna nie dziwi już mieszkańców Gostynia, jednak w posesjach przy ul. Kochanowskiego (położonej wyżej, równolegle do Podleśnej), w piwnicznych pomieszczeniach woda pojawiła się pierwszy raz. Piwnice były zalane po kolana. Ucierpieli mieszkańcy nowych domów przy ul. Topolowej.

Dlaczego? Kanalizacja deszczowa znajdująca się w ul. Poznańskiej nie nadążała z odbiorem wody, płynącej z góry, z tzw. Nowego Pożegowa. W potok z silnym prądem zamieniła się budowana właśnie droga - ul. Wandy Modlibowskiej i między innymi tędy woda spływała w ul. Topolową, pozbawioną kanalizacji deszczowej. Topiły się również pomieszczenia na terenie Centrali Nasiennej przy ul. Polnej.

Przez kilka godzin, aż do późnej nocy strażacy z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu oraz druhowie OSP z gminy Gostyń walczyli z zalanymi mieszkaniami, piwnicami i garażami. Usuwali wodę z błotem również ze sklepów i innych lokali na gostyńskim deptaku (podczas opadów woda na ul. 1 Maja sięgała aż po kolana, nie było widać znajdujących się tam ławek). Wyjeżdżali do ościennych wiosek. Akcję walki z żywiołem strażacy rozpoczęli tuz przed godz. 19.00, a zakończyli około północy. Nie byli w stanie odetchnąć - kończyli jedną akcję, natychmiast słyszeli wezwanie do kolejnego podtopienia.

 

Czytaj także jaką gehennę przeżyli mieszkańcy gm. Borek podczas nawałnicy

Podczas Powiatowych Dożynek na Świętej Górze nie wystąpiła Halinka Mlynkova. Dlaczego odwołano koncert?

+ 3 głosów: 3 (100%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (5)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ modry
    ponad rok temu 5
    Czesci miast polozone najnizej sa zalewane wskutek silnych opadow na calym swiecie, takze w USA.Znaczna czesc kanalizacji deszczowej w starej czesci Gostynia ma kilkadziesiat lat i posiada zbyt maly przekroj rur.wowczas jednak wystarczajacy, gdy nie bylo ulic z gornej czesci nowo powstalych osiedli
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ LeHu
    ponad rok temu 4
    mieszkańcy topolowej mogą podziekować swojemu deweloperowi to jego wina i sami mieszkańcy kupując tam domy powinni to przewidzieć bo nikt rozsadny by tam domu nie kupował dobrze że ich jeszcze kania nie zalała co jest kwestią czasu a i wszyscy winni jestesmy bo wszedzie albo asfalt albo sama kostka wszystko zabetonowane i nie ma ta woda gdzie wsiakać
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ tomek
    ponad rok temu 3
    Nie jestem z Gostynia, ale wiem gdzie jest Topolowa. Gołym okiem widać, że tereny przy oczyszczalni i ogólnie wzdłuż Kani, oraz między rzeką a Poznańską, to tereny zalewowe. Wystarczy dobrze się przyjrzeć. A to, że te tereny nie były zalane przez ostatnie 10-15 lat, nie oznacza, że nie będą jeszcze zalewane. Na tych terenach postawiono domki, które ktoś kupił. Nie dość, że smród z oczyszczalni (proszę nie zaprzeczać) to jeszcze ciągły stres o swój dobytek.
    ~ Thomason
    ponad rok temu 2
    Deweloper jest winny nawałnicy? Poziom inteligencji "ludzi internetu" powala. W takim razie kto jest winny zalanym innym częścią mista? Ludzie którzy pobudowali tam domy?
    ~ Ina
    ponad rok temu ocena: 33%  1
    MIASTO OD PONAD 20 LAT NIE MOŻE PORADZIĆ SOBIE Z WODĄ NA GOSTYŃSKIM DEPTAKU. Centrum miasta, dziesiątki lokali handlowych, wielu mieszkańców i żadnych rozwiązań. Przy nawałnicach nie da się całkowicie wyeliminować zalań wodą, ale zdecydowanie można zmniejszyć ich skutki.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji