Antyspam
R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Prokurator chce zawiasów. Obrońca uniewinnienia

› Aktualności 2 miesiące temu    16.11.2018
Bogdan Bujak
komentarzy 15 ocen 0 / 0%
A A A
Gostyń. Prowadzący sprawę sędzia Marcin Nowak, ze względu na obszerność materiału dowodowego odroczył wydanie wyroku do 30 listopadaGostyń. Prowadzący sprawę sędzia Marcin Nowak, ze względu na obszerność materiału dowodowego odroczył wydanie wyroku do 30 listopada fot. Bogdan Bujak

Roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, grzywny 5000 zł, informowania sądu o przebiegu okresu zawieszenia oraz zasądzenia kosztów sądowych zażądała gostyńska prokuratora rejonowa dla Jarosława S., oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci gostyniaka Adama W.

R E K L A M A

Sprawa, która  toczy się od prawie dwóch lat w Sądzie Rejonowym w Gostyniu, odnosi się do wydarzeń z 2015 roku. Wtedy to w ostatnią niedzielę sierpnia, około godziny 2.00 w nocy w Gostyniu dwóch braci wracało z imprezy rodzinnej. W okolicach ulicy Towarowej spotkali grupę młodych ludzi. Ci z kolei wracali z zawodów żużlowych. Doszło do szarpaniny. Młodszy z braci, wtedy 21-letni Adam W. wdał się w bójkę z mieszkańcem Gostynia, 31-letnim Jarosławem S. Konfrontacja obu mężczyzna zakończyła się śmiercią Adama W.

Po zatrzymaniu sprawcy na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Gostyniu tymczasowo aresztował go na 3 miesiące. Jarosław S. szybko jednak wyszedł na wolność. Adwokat podejrzanego, zgłosił zażalenie na decyzję o zastosowaniu wobec jego klienta aresztu i zaproponował alternatywne rozwiązania w postaci poręczenia osobistego i majątkowego w kwocie 300 000 zł, dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju. Pieniądze wpłacił pracodawca mężczyzny. Sąd Okręgowy w Poznaniu, który rozpatrywał wniosek przychylił się do niego. Po niespełna miesiącu Jarosław S. opuścił poznański areszt śledczy.

Cały czas jednak trwało zbieranie dowodów w śledztwie. Pierwszym, "roboczym" zarzutem na etapie postępowania przygotowawczego było zabójstwo Adama W. Ta kwalifikacja została jednak przekształcona i ostatecznie w akcie oskarżenia znalazł się zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 kk.). Proces w gostyńskim sądzie rejonowym ruszył w grudniu 2016 roku. Jesteśmy świadkami jego finalnego etapu.

Na rozprawie 16 listopada wygłoszono mowy końcowe oskarżenia publicznego i posiłkowego oraz obrońcy Jarosława S. Jako pierwsza występowała prokurator Magdalena Chuda, która tak argumentowała:

– Nie ma bezpośrednich świadków zdarzenia, do jakiego doszło feralnego dnia. Nikt, żaden ze świadków nie potrafił wskazać, zrelacjonować przebiegu tego zdarzenia. Każdy mówił o typowej, między młodymi mężczyznami, bijatyce, że szarpali, przepychali się. W pewnym momencie upadli w krzaki, które znajdują się na tym skwerze. Ale żaden ze świadków nie potrafił wskazać najistotniejszego momentu całego tego zdarzenia. Podał je natomiast, wskazał i opisał szczegółowo oskarżony. W swoich relacjach, w swoich wyjaśnieniach był konsekwentny, tak naprawdę od samego początku – mówił oskarżyciel publiczny.

Gostyńska prokurator dodała jednocześnie, że „zdarzenie, do jakiego doszło 30 sierpnia 2015 roku nie powinno mieć miejsca, nie powinno się zdarzyć”.

– Niestety zdarzyło się, bo żadna ze stron nie chciała „odpuścić” i „nie odpuściła”. Mężczyźni biorący udział w zdarzeniu, niestety wszyscy byli pod wpływem alkoholu. A alkohol nie jest czynnikiem, który wpływa na „ostudzenie” emocji. Jest wręcz odwrotnie. Gdyby, choć z jeden z mężczyzn „odpuścił” nie doszłoby do tego zdarzenia. Mógł to być również oskarżony. Ale nie uczynił tego. (...) Na pewno jest również tak, że karę oskarżony już ponosi od samego początku. Bo z ciężarem nieumyślnego spowodowania śmierci drugiego człowieka będzie żył do końca życia. Ale oprócz tej kary musi ponieść jeszcze karę, jaką za przestępstwo (...) przewiduje Kodeks Karny. Takie są niestety zasady i reguły gry – argumentowała Magdalena Chuda, na moment przed złożeniem wniosku o wymierzenie wspomnianej na początku kary.

Z wymiarem kary, której zażądał przedstawiciel organów ścigania nie zgodzili się zarówno pełnomocni oskarżyciela posiłkowego - rodziny Adama W., jak i obrońca Jarosława S. Ci pierwsi chcieli dla oskarżonego surowej kary więzienia, z górnej „półki” dopuszczonej prawem. Za nieumyślne spowodowanie śmierci maksymalnie można zasądzić 5 lat więzienia. Natomiast w zupełnie odwrotnym kierunku poszedł adwokat, który chciał przede wszystkim uniewinnienia swojego klienta.

Jakie dokładnie argumenty padły ze wszystkich strona na rozprawie? Jak na wniosek prokuratury zareagowała rodzina zmarłego Adama W? Na jakiej podstawie adwokat Jarosława S. zaczął mówić o obronie koniecznej - czytaj we wtorkowym wydaniu „Życia Gostynia”.

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (16)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ Xyz
    2 miesiące temu 16
    Mój pracodawca nie wyłożyłby 300 000tys.zl. Hmm ciekawe coś tu smierdzi
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ 115
    2 miesiące temu ocena: 100%  15
    a adwokata mówi że on dalej nie będzie zabijać , i za jednego tyle szumu
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Historyk
    2 miesiące temu 14
    Niedawno wyszedł z więzienia po 18latach Pan Tomasz...o panu Tomaszu pisalibyscie tak samo...kara kara kara...zabił musi siedzieć...tacy jestescie.nie ma wyroku A Wy oceniacie
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Parafraza
    2 miesiące temu ocena: 0%  13
    Pan x wjeżdża bez zatrzymania na główną ktora jedzie Pan y. Zderzenie.pan x ginie.tez poczujecie pana y?
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Do xyz
    2 miesiące temu ocena: 75%  12
    Pomoc do pomocy.pomoc człowiekowi choremu do pomocy swojemu pracownikowi....A to czy jest winny czy nie osądzić sąd.pracodawca zaufał człowiekowi którego zna.na którym nigdy sie nie zawiódł,ze ten nie ucieknie.jak widać mial racje i chwała takim ludziom.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    R E K L A M A
    ~ Do xyz
    2 miesiące temu ocena: 0%  11
    Rozumiem,że jak jest jakaś akcja charytatywna tez nie dajesz....Bo po co? Niech sobie sami radzą,maja rodziny itd? Zenujace
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Xyz
    2 miesiące temu ocena: 100%  10
    Do czego ty to porównujesz człowieku
    ~ Zdumiony
    2 miesiące temu ocena: 33%  9
    Zabił? Czy ratował własne życie? Rozumiem że wy grzecznie sie polozycie i powiecie-bij,gwalc,kradnij...potem jest jak jest w tym kraju...
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Obiektywny
    2 miesiące temu ocena: 100%  8
    koledzy mogli ich rozdzielić lub wezwać policję a nie stać i się wlepiać wszyscy tam obecni łącznie z bratem mają chłopaka na sumieniu jeden żyje i teraz gra ofiarę bo się bronił i go udusił a drugiego opłakuje rodzina .Z obroną to chyba nie miało nic wspólnego skoro znał chwyt to wiedział że może go udusić ,przy gwiazdorzył i teraz powinien ponieść karę
    ~ Xyz
    2 miesiące temu ocena: 73%  7
    czyżby był pracownikiem stulecia że pracodawca wyłożył za niego tyle kasy dziwne jak dlamnie pierwszy raz coś takiego słyszę .Zabił i powinien iść siedzieć
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Xyz
    2 miesiące temu ocena: 57%  6
    Zdumiony wiem co to jest poręczenie majątkowe ale ja jako pracodawca nigdy bym nie poręczeła za osobę która jest moim pracownikiem .Przyczynił się do śmierci chłopaka to niech sobie radzi sam
    ~ Zdumiony
    2 miesiące temu ocena: 50%  5
    Czy ty rozumiesz w ogóle pojęcie poręczenia majątkowego?watpie
    ~ Ola
    2 miesiące temu ocena: 69%  4
    Nie ważne czy umyślnie czy nie ale doprowadził do śmierci i powinien ponieść kare i to surową. A wychodzi na to że w Gostyniu można kogoś zabić bo i tak żadna kara ci nie grozi. To jest reklama gostyńskiego wymiaru sprawiedliwości. Brawo.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Aaa
    2 miesiące temu ocena: 77%  3
    Jak można kogoś zabić... i nie ponieść kary ? Czy ktoś to jakoś wytłumaczy ?? Wstyd , wstyd
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ pezet
    2 miesiące temu ocena: 70%  2
    jedno wielkie matactwo. Jak to jest kupić śmierć? '' Pieniądz i czas to najwięksi terroryści''
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Zla
    2 miesiące temu ocena: 79%  1
    Zabij po pijaku i proś o uniewinnienie. Takie jaja tylko w Gostyniu.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    R E K L A M A
    R E K L A M A